Najlepszy rok w MACO

Autor: |Data publikacji:

MACO poinformowało, że miniony rok był najlepszy pod względem sprzedaży w historii firmy.

Obroty MACO za rok 2020 przekroczyły 311 mln euro. Rok zaczął się bardzo dobrze – w pierwszych trzech miesiącach dostawca okuć zanotował wzrost sprzedaży na wszystkich rynkach. Po wprowadzeniu pierwszego lockdownu nastąpił znaczący spadek obrotów. Natomiast w połowie roku pojawił się boom budowlany w całej Europie. Dzięki temu udało się nie tylko odrobić gorsze wyniki z II kwartału, ale i zakończyć rok dużym wzrostem w stosunku do 2019 r.

Siedziba Maco w Salzburgu, w Austrii.

Ten rok MACO planuje zakończyć dwucyfrowym wzrostem sprzedaży. Poza tym firma planuje wydać w tym sezonie ok. 25 mln euro na inwestycje, m.in. zostanie rozbudowany magazyn w Zelhem w Holandii, a także  przedsiębiorstwo zamierza rozwijać szereg innowacyjnych projektów. MACO zatrudnia również nowych pracowników, obecnie poszukiwanych jest około 80 osób do działu produkcji.

Guido Felix, prezes zarządu Maco zauważa:

Obecnie obserwujemy brak dostępności wszystkich surowców, w połączeniu z ogromnymi podwyżkami cen ze strony naszych dostawców. Obserwujemy to bardzo uważnie i robimy wszystko, co w naszej mocy, aby nadal móc zaopatrywać naszych klientów w najlepszy możliwy sposób.

 

Zobacz również

Niestabilny rynek szkła. Matpol komentuje źródła wahań

Niestabilny rynek szkła. Matpol komentuje źródła wahań

Matpol podsumował miniony rok i pierwszy kwartał bieżącego. Firma odniosła się także do obecnej sytuacji na rynku szkła.

Rada Biznesu przy Prezydencie RP z udziałem przedstawicieli branży stolarki budowlanej

Rada Biznesu przy Prezydencie RP z udziałem przedstawicieli branży stolarki budowlanej

Do niedawno powołanej Rady Biznesu przy Prezydencie RP zostali zaproszeni przedsiębiorcy z sektora prywatnego. Spośród ponad 60 przedstawicieli świata biznesu aż czterech reprezentuje stolarkę budowlaną.

Innowacyjna Europa kontra tradycyjny klient w USA

Innowacyjna Europa kontra tradycyjny klient w USA

Nowości na targach w Norymberdze obserwowali także przedstawiciele amerykańskiego rynku. Innowacje z Europy jednak rzadko trafiają do USA.