Selena, obecna na całym świecie, wznowiła już działalność w dwóch swoich fabrykach w Chinach. Firma przypomina również, że od początku kwietnia nie działają jej zakłady produkcyjne w Hiszpanii.
Grupa Selena ma swoje zakłady produkcyjne w wielu miejscach na świecie. Jeśli chodzi o Chiny, to są one w Nantong, ta fabryka obsługuje lokalny rynek i w Foshan, w której wytwarzana jest chemia budowlana na eksport. Pod koniec stycznia wstrzymano w nich działalność (pisaliśmy o tym TUTAJ). W Chinach właściwie zamknięte zostały niemal wszystkie fabryki, z niewielkimi wyjątkami tych, które m.in. produkowały środki farmaceutyczne. Jednak pod koniec lutego większość z nich wróciła do pracy. Zakład w Foshan wykorzystuje obecnie większość swoich mocy produkcyjnych, także działa druga fabryka, choć w marcu wykorzystywała 20 proc. swoich mocy produkcyjnych.
Krzysztof Domarecki, prezes zarządu Grupy Selena: Nasze chińskie zakłady okresie 24-29 lutego wznowiły produkcję. Okres przestoju trwał sześć tygodni, nastąpiła blokada działalności, ludzie zostali wysłani do domów. Dzięki temu rozprzestrzenianie się wirusa zostało fizycznie powstrzymane i dziś gospodarka wraca na normalne tory. Pracownicy dostawali standardowe wynagrodzenie wypłacane na bieżąco. Chińskie regulacje pozwalają, by okres przestoju odrabiać w kolejne soboty i tak jest przewidziane – będą to robić do końca tego roku. Od 24 lutego, krok po kroku kolejne fabryki wznawiają produkcję. Porty chińskie już pracują na poziomie co najmniej 80 procent mocy. Większość dużych firm i mniej więcej połowa małych wróciła na rynek.
W Selenie pracuje sztab antykryzysowy, który monitoruje sytuację na wielu rynkach na świecie. Jak podała firma, pod koniec marca wszystkie oddziały i zakłady Grupy pracowały na najwyższych możliwych obrotach. Ale już w pierwszych dniach kwietnia sytuacja się zmieniła i zgodnie z zaleceniami i regulacjami władz nie działają zakłady w Hiszpanii.
Do Polski koronawirus dotarł na początku marca. Selena mając już doświadczenia z Chin postanowiła się zaangażować w walkę z pandemią. Należący do Seleny zakład Libra rozpoczął właśnie produkcję dezynfekującego żelu do rąk. Receptura została opracowana przez laboratorium Selena Labs. Produkt ten będzie docelowo sprzedawany na rynku, jednak placówkom zdrowia firma przekaże ten preparat bezpłatnie. Dodatkowo, jeden z pracowników Grupy Selena, Łukasz Gruźlewski, kilka dni temu rozpoczął z własnej inicjatywy produkcję na drukarce 3D przyłbic i masek dla szpitali . Wszystko zgodnie „z duchem” Seleny.
Tagi
chemia budowlanaChinyFoshankoronawirusKrzysztof DomareckiLibraŁukasz GruźlewskiNantongpandemiapiany montazoweSelenaSelena GroupTytanżel dezynfekującyZobacz również
Już dziś startuje Ogólnopolskie Forum Stolarki 2026!
Ogólnopolskie Forum Stolarki 2026 rozpoczyna się dziś w Łodzi. W programie analizy rynku, sztuczna inteligencja, marketing oraz Gala Liderów Rynku Stolarki.
OFS 2026 już jutro! Ostatnie przygotowania w Łodzi
OFS 2026 rozpoczyna się już jutro w Łodzi. W programie analizy rynku, networking, spotkanie z siatkarzami i Gala Liderów Rynku Stolarki.
Liderzy rynku stolarki 2026. Kto zdobędzie tytuły?
Liderzy rynku stolarki 2026 zostaną ogłoszeni 14 października w Łodzi. Poznaj zmiany w kategoriach i przypomnij sobie laureatów ubiegłorocznej gali.
Krzysztof Domarecki, prezes zarządu Grupy Selena: Nasze chińskie zakłady okresie 24-29 lutego wznowiły produkcję. Okres przestoju trwał sześć tygodni, nastąpiła blokada działalności, ludzie zostali wysłani do domów. Dzięki temu rozprzestrzenianie się wirusa zostało fizycznie powstrzymane i dziś gospodarka wraca na normalne tory. Pracownicy dostawali standardowe wynagrodzenie wypłacane na bieżąco. Chińskie regulacje pozwalają, by okres przestoju odrabiać w kolejne soboty i tak jest przewidziane – będą to robić do końca tego roku. Od 24 lutego, krok po kroku kolejne fabryki wznawiają produkcję. Porty chińskie już pracują na poziomie co najmniej 80 procent mocy. Większość dużych firm i mniej więcej połowa małych wróciła na rynek.



