Trendy wnętrzarskie 2020 – naturalnie i przytulnie

Red.: AK |Data publikacji: 2020-08-10

Trendy w roku 2020 to kontynuacja tendencji z lat poprzednich, ale także nie sposób przecenić wpływu lockdownu na wybory konsumentów. Zmuszeni do przebywania we własnych czterech ścianach przez niemal całą dobę zatęskniliśmy za naturą i zapragnęliśmy tworzyć przytulne, komfortowe przestrzenie.

Beże powracają

Beżowe ściany, urban jungle i miękkie, komfortowe meble – oto trendy roku 2020.
Fot. Bonaldo Tirella Tirella sofa Arbor Cactus, materiały promocyjne Domoteki

Szare ściany królowały na wnętrzarskich blogach dobre kilka lat. Obecnie można zaobserwować powrót do cieplejszych kolorów farb. Beże i złamane biele mają jednak inne oblicze niż na początku stulecia. Tym razem beż jest nieoczywisty, jaśniejszy, złamany różem. Taka paleta barw dodaje wnętrzu przytulności i doskonale zgrywa się z naturalnymi materiałami, jest więc idealnym tłem dla największych trendów tego roku.

Nieco odważniejszym dekoratorom w oczy rzucą się z pewnością dwa kolejne trendy –wyraziste, florystyczne tapety i malowane na ścianach geometryczne kształty ułożone w abstrakcyjne wzory. Hitem tego roku zdecydowanie można nazwać malowane na ścianie łuki, które stanowią świetną alternatywę dla ściany akcentowej i „udają” ciekawe detale architektoniczne w mieszkaniach ich pozbawionych.

Komfort przede wszystkim

Jeszcze nie pożegnaliśmy się w pełni z czystą, prostą formą żywcem wyjętą z lat 50tych, a na scenę zaczynają wkraczać meble pełne zaokrąglonych, miękkich form. Na szczęście oba trendy doskonale się uzupełniają. 

Design harmonijnie sprzężony z potrzebami użytkowników i ich stylem życia – tak komunikuje swoje nowe produkty marka Zanotta (NAP, Domoteka) w kolekcji „Back to Emotions”. Fotel Nena wyróżnia się minimalistyczną formą, jednak zwraca uwagę charakterystycznym oparciem, które niemal „obejmuje” osobę siedzącą. Wśród nowości marki Bonaldo znajdziemy zaś sofę Tirella, w której oparcia i podłokietniki są głęboko przeszywane, przez co wydaje się bardziej miękka oraz puszysta. Podłokietniki zresztą mają klasyczne konotacje – przypominają wałki, które były cechą rozpoznawczą tradycyjnych otoman.

Styl lat 50tych, obłe kształty i maksymalny komfort w jednym: lekka optycznie sofa Dove o bardzo prostej konstrukcji, która jednocześnie wygląda, jakby składała się wyłącznie z miękkich poduch. Fot. materiały promocyjne Domoteki

Ekologicznie i naturalnie

Rosnąca świadomość ekologiczna przekłada się na zmiany w designie, a także procesach produkcyjnych mebli. Coraz więcej firm wykorzystuje w swoich projektach materiały recyklingowane. Na przykład polska marka Livingroom oferuje kanapy z tapicerką wykonaną z przetworzonych butelek PET. Jak wygląda proces produkcji? Zużyte butelki są zbierane, myte i rozdrabniane na małe kawałeczki. Następnie topi się je, filtruje i tworzy z nich mikrogranulki. Z granulek zaś powstaje przędza, z której produkowane są tkaniny obiciowe.  

Livingroom prezentuje sofę obitą tkaniną wykonaną z butelek PET. Fot.: materiały promocyjne Domoteki

Anna Wyrzykowska, zajmująca się marketingiem firmy:

Tkaniny z recyklingu to trend, który zaczyna być coraz wyraźniejszy na całym świecie. Livingroom sprawia, że Polska też ma w tym swój udział  Zaczęliśmy od kanap, ale powoli pracujemy także nad innymi meblami. Traktujemy to jak swojego rodzaju misję – świadomość, tego, że ograniczamy choć trochę zaśmiecenie naszego świata, bardzo nam się podoba. Jesteśmy dumni z tego, że dodaliśmy do naszej kolekcji tkaniny tapicerskie firmy Woven Bottles wykonane z poliestru stworzonego ze 100% przetworzonych butelek PET. Materiał ten w dotyku i wyglądzie nie różni się niczym od zwykłych tkanin poliestrowych. Jest absolutnie bezpieczny. Jako tapicerka zapewnia maksymalny komfort siedzenia, miękkość i trwałość. Występuje też w szerokiej palecie barw.

Nacisk na ekologię idzie w parze w silnej tendencji do urządzania wnętrz z użyciem jak największej ilości naturalnych materiałów, o czym wspomnialiśmy już TUTAJ. Ogromną popularnością cieszą się dodatki z recyklingowanego papieru i drewna, rattan czy wiklina.

Widać też silne tendencje do stawiania na organiczne kształty. Na przykład w kolekcji „New Ideas 2020” marki Pedrali pojawia się m.in. krzesło Blume, które wyróżnia się miękkimi liniami, a jego formy nawiązują do kwiatów. Naturalne inspiracje są również obecne w projektach Oskara Zięty. Minimalistyczne stoliki Parova przypominają organizmy roślinne, które swoim kształtem dopasowują się do terenu. Okrągłe, organiczne formy znajdziemy też w wielu nowych meblach marki Bonaldo (np. stolikach Combination i Lupino oraz stołach Circus i Curling).

Bonaldo Geometric Table to ograniczne, obłe formy. Fot.: materiały promocyjne Domoteki

Również paleta barwna mebli coraz mocniej nawiązuje do natury. Można to dostrzec chociażby we wspomnianej już kolekcji „New Ideas 2020” Pedrali. Warto też na marginesie odnotować, że nieszczególną popularnością cieszy się Classic Blue, czyli kolor roku 2020 według Pantone.

Powrót do natury to także wnętrza pełne roślin doniczkowych, które nadal królują na Instagramie, a zainteresowanie ich uprawą znacznie wzrosło podczas lockdownu. W wielu polskich sklepach online z roślinami zaczynało nawet brakować towaru. Monstery nadal wydają się być największymi gwiazdami tego trendu, zwłaszcza w Polsce. Na zagranicznych blogach wnętrzarskich fikus lirolistny zaczyna ustępować figowcowi bengalskiemu „Audrey” i doniczkowym drzewkom oliwnym.

W trend ten wpisują się drzwi wewnętrzne i okna z drewna lub w okleinie drewnopodobnej, o czym pisaliśmy między innymi TUTAJ.

Meble w trybie mono

Vitra (NAP, Domoteka) w tym roku wprowadziła na rynek krzesło wykonane wyłącznie z drewna – Chaise Tout Bois (proj. Jean Prouvé). Co ciekawe, jest to koncept z 1941 roku. Fot.:materiały promocyjne Domoteki

Meble wykonane wyłącznie z jednego materiału również wpisują się w ekotrendy. Takie produkty coraz liczniej pojawiają się na rynku. Mają przy tym mnóstwo zalet: są łatwe w produkcji i recyklingu (wtórne wykorzystanie jednego elementu zamiast kilku jest o wiele prostsze), a przez to ekologiczne. Ich wytwarzanie – ze względu na prostotę procesu – nie stanowi obciążenia dla środowiska.

Jednym z prekursorów monomateriałów w designie i idei MMT (Mono Material Thinking) jest wybitny polski projektant Oskar Zięta. Doskonały przykład stanowi jeden z jego najnowszych projektów – krzesło Ultraleggera, które pojawiłoby się w tym roku na Salone del Mobile. Jest to obecnie najlżejsze krzesło na świecie, inspirowane modelem Superleggera projektu Gio Pontiego. Poza tym, że jest niezwykle lekkie (ok. 1600 g), powstało wyłącznie z jednego materiału – aluminium. Taki mebel łatwo poddaje się recyklingowi, a co ciekawe, korzyści z monomateriałowej produkcji dało się zaobserwować także w okresie pandemii.

Oskar Zięta, projektant:

W przeciwieństwie do wielu firm nie mieliśmy żadnych problemów z łańcuchem dostaw. Potrzebny był tylko jeden materiał, z którego można wykonać gotowy produkt. Nie musieliśmy więc czekać na żadne dodatkowe elementy.

Coraz więcej pojawia się też mebli produkowanych z kilku materiałów, ale jednokolorowych.

Materiał stworzony z wykorzystaniem materiałów prasowych firmy Domoteka.

 

1