Co miesiąc zapraszamy do Forum aktorów, dziennikarzy, artystów, by podzielili się swoimi osobistymi doświadczeniami z budowaniem i remontami. A oto krótkie zapisy niektórych z ich tegorocznych opinii o fachowcach budowlanych.
Joanna Jabłczyńska, aktorka: Pierwsze mieszkanie urządzałam ponad rok. Zwolniłam trzy ekipy: każda poprawiała po poprzedniej. Koszmar. Postanowiłam, że już nigdy nie kupię mieszkania w stanie surowym.
Jerzy Antkowiak, artysta, twórca mody: W tamtych czasach nie było pism i portali plotkarskich, ale poszło „w miasto”, ze Antkowiak ma willę z basenem. To prawda – miałem wypadek samochodowy, którego skutkiem był pobyt w szpitalu. (..) I rzeczywiście wychodząc z tego szpitala dostałem w prezencie basen, który do dziś jest w mojej rodzinnej kolekcji przedmiotów.
Izabela Trojanowska, aktorka i piosenkarka: Z radością obserwuję, ile pięknych i trwałych rzeczy z wyposażenia i dekoracji wnętrz, to dzieła polskich firm. Mimo różnych przygód uważam, że jakość samych usług w branży wykończeniowej też zdecydowanie się poprawiła. Jest duża konkurencja i rzetelni fachowcy są po prostu zajęci, mają dużo zleceń, a ci „pseudo” po prostu odpadają.
Włodzimierz Zientarski, dziennikarz motoryzacyjny: Skorzystaliśmy z miejscowych fachowców, można powiedzieć artystów, którzy zrobili drzwi i okna. (..) Następnie nasi miejscowi mistrzowie stolarstwa wykonali ogrodzenie z bali. Do najbliższych sąsiadów mamy ok. kilometra. I jest jeden zaprzyjaźniony – to wykonawca m.in. naszych bram.
Artur Orzech, dziennikarz muzyczny i prezenter telewizyjny: Nadal na rynku jest wielu cwaniaków i muszę przyznać że jestem już mistrzem w wyborze właściwych wykonawców. Przy budowie mojego domu miałem kilka ekip, ale ostatnia (łączone siły polsko-ukraińskie) była najlepsza. Na jej czele stał mój imiennik, Artur, którego pracownicy zgłaszali się punktualnie do pracy i byli trzeźwi.
Julian Mere, aktor: Kiedy masz doświadczenie z kimś solidnym i uczciwym, to trzymasz się go latami. Szkoda tylko, że wielu takich ludzi uciekło do pracy poza Polskę, ale budujące jest że mają tak dobrą opinię jako pracownicy w wielu miejscach na świecie.
Radosław Bagiński, artysta i projektant lamp: Do różnych prac modernizacyjnych zatrudniałem fachowców, ale często musiałem być uczniem „mistrzów”. Bo jak to w branży budowlano-remontowej bywa, w wielu przypadkach moi mistrzowie zawodzili: byli niesolidni, pracowali nieterminowo i, mówiąc wprost, często wykonywali prace źle.
Pełne wywiady ze znanymi artystami, aktorami i dziennikarzami można przeczytać w archiwalnych numerach Forum Branżowego. Zachęcamy do skorzystania z naszego abonamentu, by uzyskać dostęp do archiwum cyfrowego naszego miesięcznika.
Tagi
Artur OrzechIzabela TrojanowskaJerzy AntkowiakJoanna JabłczyńskaJulian MereRadosław BagińskirozmowaWłodzimierz ZientarskiwywiadZobacz również
R+T Innovation Award 2027: zgłoszenia do konkursu przyjmowane są do 11 września 2026 roku
R+T Innovation Award 2027: wystawcy targów R+T mogą zgłaszać swoje produkty do konkursu do 11 września 2026 roku.
Vitrintec wyda w tym roku 50 mln zł na inwestycje
Vitrintec planuje zwiększyć moce produkcyjne i zbuduje nową halę. Firma planuje kolejne inwestycje i zakup nowoczesnego parku maszynowego.
Wzrost cen ropy naftowej wpływa na dostępność surowców do produkcji uszczelek
Sanok Rubber podsumował pierwszy kwartał. Spółka osiągnęła wzrost przychodów ze sprzedaży uszczelek do stolarki na rynku polskim

Jerzy Antkowiak, artysta, twórca mody: W tamtych czasach nie było pism i portali plotkarskich, ale poszło „w miasto”, ze Antkowiak ma willę z basenem. To prawda – miałem wypadek samochodowy, którego skutkiem był pobyt w szpitalu. (..) I rzeczywiście wychodząc z tego szpitala dostałem w prezencie basen, który do dziś jest w mojej rodzinnej kolekcji przedmiotów.
Izabela Trojanowska, aktorka i piosenkarka: Z radością obserwuję, ile pięknych i trwałych rzeczy z wyposażenia i dekoracji wnętrz, to dzieła polskich firm. Mimo różnych przygód uważam, że jakość samych usług w branży wykończeniowej też zdecydowanie się poprawiła. Jest duża konkurencja i rzetelni fachowcy są po prostu zajęci, mają dużo zleceń, a ci „pseudo” po prostu odpadają.
Włodzimierz Zientarski, dziennikarz motoryzacyjny: Skorzystaliśmy z miejscowych fachowców, można powiedzieć artystów, którzy zrobili drzwi i okna. (..) Następnie nasi miejscowi mistrzowie stolarstwa wykonali ogrodzenie z bali. Do najbliższych sąsiadów mamy ok. kilometra. I jest jeden zaprzyjaźniony – to wykonawca m.in. naszych bram.
Artur Orzech, dziennikarz muzyczny i prezenter telewizyjny: Nadal na rynku jest wielu cwaniaków i muszę przyznać że jestem już mistrzem w wyborze właściwych wykonawców. Przy budowie mojego domu miałem kilka ekip, ale ostatnia (łączone siły polsko-ukraińskie) była najlepsza. Na jej czele stał mój imiennik, Artur, którego pracownicy zgłaszali się punktualnie do pracy i byli trzeźwi.
Julian Mere, aktor: Kiedy masz doświadczenie z kimś solidnym i uczciwym, to trzymasz się go latami. Szkoda tylko, że wielu takich ludzi uciekło do pracy poza Polskę, ale budujące jest że mają tak dobrą opinię jako pracownicy w wielu miejscach na świecie.
Radosław Bagiński, artysta i projektant lamp: Do różnych prac modernizacyjnych zatrudniałem fachowców, ale często musiałem być uczniem „mistrzów”. Bo jak to w branży budowlano-remontowej bywa, w wielu przypadkach moi mistrzowie zawodzili: byli niesolidni, pracowali nieterminowo i, mówiąc wprost, często wykonywali prace źle.


