W ostatnim czasie na portalu onet.pl pojawił się artykuł o firmie Eko-Okna pt. „Co dalej z polską firmą, największym producentem okien w Europie? Brutalne zderzenie z rzeczywistością”. Wypowiedzi do artykułu udzielił dyrektor zarządzający „Forum Branżowe” Karol Klos.
W artykule na temat historii oraz obecnej sytuacji Eko-Okien Karol Klos tak odniósł się do początków budowania obecnej pozycji producenta:
— Eksport i osobista determinacja właściciela zdecydowały o sukcesie. Zdobywał rynki Beneluksu — Belgii i Holandii. Potem przyszły Francja, Włochy oraz najważniejszy bastion: Niemcy. Ale przewaga nie wynikała tylko z geografii. Eko-Okna zmieniły zasady gry innowacjami logistycznymi. Wprowadzili standard wózków widłowych podwieszanych do naczep. Dzięki temu można było rozładować towar na każdej budowie, niezależnie od infrastruktury klienta. Konkurencja musiała ich gonić, kopiując to rozwiązanie.
Duża część tekstu poświęcona jest właścicielowi firmy, Mateuszowi Kłoskowi, o którym dyrektor zarządzający Forum Branżowe mówi tak:
„Mateusz Kłosek traktuje tę firmę jak własne dziecko — gdyby miał wybór, nigdy by jej nie oddał. Problem w tym, że dziś stoi pod ścianą. Banki i inwestorzy nie patrzą na sentymenty, tylko na prognozy. To starcie osobistych ambicji twórcy z dobrem tysięcy pracowników. Kłosek zbudował pomnik, poświęcił tej firmie życie i rodzinę, ale teraz musi zdecydować, co jest ważniejsze: jego władza czy przetrwanie organizacji.”
Na pytanie czy to zapowiedź końca Eko-Okien padła odpowiedź:
„Absolutnie nie. Działa tutaj mechanizm „too big to fail”. Nie chodzi tylko o rozmiar samej firmy, ale o sieć powiązań. Upadek Eko-Okien pociągnąłby za sobą dziesiątki podwykonawców i uderzyłby w sektor bankowy. W interesie wszystkich jest, aby ta firma przetrwała. Czeka ją jednak bolesna restrukturyzacja. Wróci prawdopodobnie jako podmiot mniejszy, ale zdrowszy” — powiedział Karol Klos.
— Eksport i osobista determinacja właściciela zdecydowały o sukcesie. Zdobywał rynki Beneluksu — Belgii i Holandii. Potem przyszły Francja, Włochy oraz najważniejszy bastion: Niemcy. Ale przewaga nie wynikała tylko z geografii. Eko-Okna zmieniły zasady gry innowacjami logistycznymi. Wprowadzili standard wózków widłowych podwieszanych do naczep. Dzięki temu można było rozładować towar na każdej budowie, niezależnie od infrastruktury klienta. Konkurencja musiała ich gonić, kopiując to rozwiązanie.