Montażysta okien to nie złota rączka

Autor: RK |Data publikacji: 2018-12-04

Łukasz Augustyniak, menedżer Tremco Illbruck został zaproszony do wywiadu w ostatnim w tym roku, grudniowym wydaniu miesięcznika Forum Branżowe. Wobec gorącej w ostatnich dniach dyskusji o zakresie nauczania zawodu montera stolarki, nie mogło w tej rozmowie zabraknąć tematu poszerzenia zawodu o montaż okien dachowych i schodów. Zapytaliśmy pana Łukasza czy uważa, że monter stolarki powinien umieć montować schody?

Łukasz Augustyniak, Tremco-Illbruck. fot. archiwum

Jeżeli potraktujemy takiego montera jako złotą rączkę, to równie dobrze możemy dać mu jeszcze kładzenie podłóg czy gładzi tynkowych. – odpowiedział menedżer Tremco Illbruck – O ile drzwi wewnętrzne i zewnętrzne są pokrewne oknom, a rolety są z nimi związane, to schody, parkiety i panele są czymś odmiennym. To są po prostu inne kompetencje. Okna i drzwi są pokrewnymi produktami o podobnej technice montażu, ale już okna dachowe są czymś całkiem innym, a zupełnie inną historią są schody. To jest po prostu inna czynność, nie mająca za wiele wspólnego z montażem drzwi czy okien.

Jednym słowem: nie jest pan zwolennikiem poszerzania zakresu pracy montera stolarki o nowe umiejętności budowlane?

Jestem zwolennikiem działania krok po kroku i budowania na solidnych fundamentach. Zacznijmy nauczanie monterów od podstaw: od wymiarowania, doboru mocowań, aplikacji piany. Wystarczy stanąć obok dzisiejszego montera i popatrzeć jak aplikuje pianę wokół HS-a. Gwarantuję, że większość stanie przed kilkunastocentymetrową szczeliną i jednym pociągnięciem pistoletu wypełni ją całą. (..) Tworzy się efekt kawitacji – struktura izolatora termo-akustycznego nie jest w pełni wytworzona, co powoduje dalsze prężenie na ościeżnicę wskutek poszukiwania wilgoci przez wciąż aktywną chemicznie mieszaninę. Monter składa reklamację, że z tą pianą jest coś nie tak, bo zaczyna mu zbyt mocno prężyć na ościeżnicę. I najgorsze jest to, że on nie ma bladego pojęcia dlaczego tak się dzieje wskazując w pełnym przeświadczeniu na wadę wyrobu. O zabezpieczeniu złącza foliami nawet nie wspomnę. To jest jeden z powodów, dla których proponuję dobrze nauczyć podstaw tego zawodu, by móc jakkolwiek potem rozszerzać jego zakres.

Dużo więcej pan Łukasz mówi na ten temat w grudniowym wywiadzie na łamach miesięcznika Forum Branżowe. Tam również kilkanaście innych wypowiedzi o zasadności poszerzania umiejętności montera stolarki i relacja z rozmów w Ministerstwie. Do końca grudnia trwa możliwość skorzystania z próbnej prenumeraty miesięcznika i pobrania go za darmo – wystarczy zapisać się do naszego newslettera. Zapraszamy do lektury.