W ubiegłym tygodniu gościem Kanału Zero był Ryszard Florek. Podczas rozmowy, która trwała 2,5 godziny, poruszonych zostało wiele ciekawych tematów, dotyczących m.in. konkurencji z Velux, polskiej gospodarki, budowy kapitału narodowego czy też regulacji prawnych i podatkowych.
W środę 8 kwietnia gościem Krzysztofa Stanowskiego w wieczornej audycji w Kanale Zero był Ryszard Florek. Rozmowa była długa i interesująca, a jedna z jej części poświęcona była konkurencji z Veluxem, która zdaniem prezesa Florka nie jest uczciwa. Zdaniem właściciela Fakro duński producent stosuje praktyki, które określa jako nieuczciwe i nastawione na eliminowanie konkurenta z rynku. Jednym z takich mechanizmów jest dumping cenowy, czyli sprzedaż produktów poniżej kosztów.
„(…) w Europie Środkowo-Wschodniej, gdzie nam się udało uzyskać w granicach 30-40 proc., okna są 30-40 proc. tańsze niż na przykład w Niemczech, w Austrii, w Szwajcarii czy w Europie Zachodniej.
Mają na tyle dużo pieniędzy, że na tych rynkach mogą sobie pozwolić, żeby przez jakiś czas nie zarabiać, tylko wyniszczać konkurencję. Europa Wschodnia to jest 10 proc. rynku Europy Zachodniej. To sobie można na to pozwolić.
To jest taka taktyka (…) Dopłacamy do każdego okna w Europie Wschodniej, żeby się tu nie rozwinęła konkurencja. Żeby nie miała na tyle siły i skali, żeby była konkurencyjna w Europie Zachodniej.”
W rozmowie podkreśla, że w takich warunkach rywalizacja przestaje dotyczyć jakości czy innowacji, a zaczyna opierać się wyłącznie na sile kapitału. Innymi przykładami nieuczciwej konkurencji o której mówi właściciel Fakro jest tworzenie marek niskiej jakości, które wizerunkowo upodabniane są do polskiego producenta, utrudnianie dostępu do rynku poprzez wpływ na normy techniczne nierealne do spełnienia czy też umowy wyłącznościowe.
Bierność instytucji
Kolejnym zarzut dotyczy kwestii dystrybutorów. Prezes Florek opisuje sytuacje, gdy stosowane były systemy rabatów i premii, które miały zniechęcać partnerów handlowych do współpracy z Fakro. W praktyce oznaczało to sytuację, w której dystrybutorzy – chcąc utrzymać korzystne warunki współpracy z dominującym graczem – rezygnowali z oferowania produktów konkurencji.
„(…) dekarz poszedł do sklepu, który mu wskazaliśmy, bo byliśmy tam zalistowani, na co sprzedawca przedstawił mu ofertę na okna Veluxa, te same rozmiary mniej więcej i pozycja była: „w celu uniknięcia zakupu okien Fakro oferujemy 500 euro”. Tak jest dokładnie napisane na tej ofercie.
Skąd to wziął? Bo Velux jeździł po wszystkich dystrybutorach i mówił: „jeżeli ktoś będzie chciał Fakro, to dajcie mu 10 proc. dodatkowego rabatu na Veluxa, żeby nie kupił Fakro.” Więc ten sprzedawca, żeby miał te 500 euro od Veluxa, musiał mieć na to dowód. Ten dowód trafił do nas. I trafił do Komisji Europejskiej, a Komisja Europejska uznała, że to nie był dokument Veluxa, tylko dystrybutora. Uznała, że Velux nie ma z tym nic wspólnego. Jakie by miał interes dystrybutor, żeby klientowi płacić?„
W wypowiedziach Ryszarda Florka wybrzmiewa przekonanie, że skala działalności Veluxa oraz jego dominująca pozycja w Europie pozwalają stosować działania, które w przypadku mniejszych firm byłyby niemożliwe lub szybko zakwestionowane. Dlatego spór ten przedstawiany jest nie tylko jako konflikt biznesowy, ale jako przykład wykorzystania przewagi rynkowej w sposób, który – zdaniem Florka – powinien zostać ograniczony przez instytucje regulacyjne.
Na skargi nie reagują Komisja Europejska i UOKiK, którym przedsiębiorca zarzuca wieloletnią bierność. Florek wskazuje, że sprawa była zgłaszana już kilkanaście lat temu, a mimo to nie doczekała się jednoznacznego rozstrzygnięcia. W jego ocenie przewlekłość postępowań i brak decyzji w praktyce działają na korzyść silniejszego podmiotu.
W dalszej części rozmowy właściciel Fakro daje lekcje ekonomii, pokazując dlaczego Duńczycy są zamożni, a Polacy nie, udowadniając że pochodzenie kapitału ma znaczenie dla dochodu narodowego państwa. Mówi również m.in. o swoich patentach, których ma ponad 100, wizycie służb bezpieczeństwa czy o tym jak Velux chciał kupić Fakro. Cała ciekawa rozmowa do zobaczenia poniżej:
„(…) w Europie Środkowo-Wschodniej, gdzie nam się udało uzyskać w granicach 30-40 proc., okna są 30-40 proc. tańsze niż na przykład w Niemczech, w Austrii, w Szwajcarii czy w Europie Zachodniej.