Drzwi trzeba dotknąć

Red.: RK |Data publikacji: 2020-09-21

Sylwia Ciszewska, córka założyciela firmy CAL, a obecnie szefowa tej firmy, stała się nie tylko liderką CAL-a, ale też staje się dobrą twarzą całej branży stolarki. Aktywność pani Sylwii w mediach i jej wyważone wypowiedzi powodują, że o oknach i drzwiach można zacząć myśleć bardziej ciepło niż tylko o produktach technicznych. Na jednym z portali szefowa CAL-a tłumaczy np. co oznacza określenie „prawdziwe drzwi”:

Kiedy mówię “prawdziwy chleb” to większość ludzi nie ma wątpliwości, co to oznacza. Czują zapach, chrupiącą skórkę, prawdziwe, lekko słone masło roztapiające się na gorącej jeszcze kromce. Prawdziwe drzwi są kwintesencją “drzwiowości”. Pozwalają łatwo się otworzyć nawet z rękoma zajętymi laptopem, zakupami i dzieckiem. Chronią kurtki i buty przed zimowym chłodem oraz wilgocią gdy czujemy ciepło już od progu. Regulują mikroklimat w domu (co potrafi tylko prawdziwe drewno), pilnują bezpieczeństwa wszystkich domowników. I dają przyjemność dotykania solidnego, naturalnego produktu. Poza tym – jak każdy prawdziwy produkt – są przygotowywane z pasją i miłością, od człowieka do człowieka.
Dwie pozornie takie same sukienki okazują się zupełnie inne gdy je dotykamy i przymierzamy. Ma na to wpływ dobór materiału, wykończenie, sposób układania się. Podobnie drzwi CAL – po prostu trzeba dotknąć, żeby poczuć różnicę.

Bardzo nam przypadł do gustu taki sposób argumentowania, budowania relacji z dobrym, dopracowanym produktem. Budowanie domu, dobór stolarki to przecież także emocje i dobrze by było, gdyby były to emocje pozytywne, „budujące”. Z drugiej strony są producenci, handlowcy, którzy w ten proces wkładają własne emocje, niekiedy wręcz serce. Gorąco polecamy ten sposób opowiadania o stolarce, budowania relacji z klientem, a zajawki tego doświadczyć można przy lekturze rozmowy pani Sylwii na portalu dla kobiet biznesu.

1