Czy przewidywalność dostaw staje się nową walutą?

Autor: |Data publikacji:

Początek roku zwykle przynosi w branży systemów z PCW niewielkie podwyżki materiałowe. Tym razem sytuacja jest jednak inna. Gwałtowny wzrost kosztów surowców, energii i transportu, wywołany napięciami geopolitycznymi wymusza wprowadzania kolejnych korekt do cenników. Problem polega na tym, że rynek musi przyjąć te zmiany w momencie, gdy europejskie budownictwo wciąż pozostaje w słabszej koniunkturze, a inwestorzy i producenci działają w warunkach dużej ostrożności.

Jeszcze kilka miesięcy temu można było zakładać, że 2026 rok przyniesie branży więcej przewidywalności. Jednak ten scenariusz przestał być aktualny wraz z eskalacją napięć geopolitycznych, które ponownie podbiły ceny ropy, energii i surowców. Reuters podał 29 kwietnia, że cena ropy Brent wzrosła do 114,59 dol. za baryłkę, osiągając najwyższy poziom od końca marca. Wpływ na to mają zakłócenia związane z cieśniną Ormuz oraz utrzymująca się niepewność wokół konfliktu na Bliskim Wschodzie.

To nie jest dla branży stolarki temat odległy ani abstrakcyjny. W segmencie PCW każda większa zmiana na rynku ropy i petrochemii szybko zaczyna być widoczna w kosztach surowca, a potem w cennikach. Do tego dochodzi energia, logistyka i ogólna niepewność zakupowa. Europejski Bank Centralny w marcowych projekcjach wskazał, że średnioroczna inflacja w strefie euro może wynieść w 2026 roku 2,6 proc., a rewizja w górę wynika m.in. z wyższych cen energii związanych z wojną na Bliskim Wschodzie. Z kolei z danych Eurostatu wynika, że już w marcu 2026 r. roczna inflacja w strefie euro wzrosła do 2,6 proc. z 1,9 proc. miesiąc wcześniej, a najwyższą dynamikę spośród głównych komponentów miała energia – 5,1 proc.

Słaba koniunktura w budownictwie

Dla branży stolarki to szczególnie trudny moment, bo rynek, który po kilku sezonach stagnacji czekał w 2026 roku na odbicie, zamiast ożywienia dostał słaby początek roku, kolejną falę niepewności i wzrost kosztów, które wymuszają podwyżki także po stronie systemodawców.

Dane Eurostatu wskazują, że w styczniu 2026 r. produkcja budowlana spadła rok do roku o 1,9 proc. w strefie euro i o 2,0 proc. w całej UE, a sam segment budynków był niższy odpowiednio o 8,9 proc. i 8,4 proc. W lutym całkowita produkcja budowlana również pozostawała poniżej poziomu sprzed roku (również o 1,9 proc. w strefie euro i o 2,0 proc. w UE), a segment budynków ponownie był na dużym minusie: o 8,1 proc. w strefie euro i 7,2 proc. w UE. To istotne tło dla branży stolarki, bo pokazuje, że firmy mierzą się dziś z rosnącymi kosztami w otoczeniu nadal słabego rynku budowlanego.

PCW pod wpływem geopolityki

Ostatnie miesiące przyniosły kolejną falę zmian cenowych w segmencie systemów z PCW. Dla producentów stolarki to sytuacja trudna, bo pojawia się w momencie, gdy rynek końcowy wciąż nie daje dużego komfortu w przenoszeniu kosztów na klientów. Z perspektywy systemodawców obecne korekty są jednak konsekwencją kilku nakładających się na siebie czynników: cen surowców, energii, transportu oraz napięć geopolitycznych.

Jak wskazuje Sławomir Drożdżewicz, dyrektor handlowy Salamander Windows & Door Systems, produkcja PCW jest silnie uzależniona od cen ropy oraz energii, które pozostają niestabilne i trudne do przewidzenia. Do tego dochodzą rosnące koszty surowca do produkcji profili oraz transportu, zarówno międzynarodowego, jak i lokalnego.

Nie można pominąć także szerszego kontekstu geopolitycznego. Zakłócenia w globalnych łańcuchach dostaw, napięcia międzynarodowe czy zmiany regulacyjne wpływają dziś bezpośrednio na dostępność materiałów i poziom kosztów operacyjnych – podkreśla przedstawiciel Salamander.

Na podobny mechanizm zwraca uwagę Błażej Czajka, dyrektor sprzedaży Gealan Polska. Jak mówi, firmy działają dziś w warunkach podwyższonej zmienności geopolitycznej, która bezpośrednio wpływa na rynki surowców petrochemicznych, w tym etylenu, kluczowego komponentu w produkcji profili z PCW. – W ostatnich tygodniach obserwujemy wyraźne wzrosty cen tych surowców oraz większą dynamikę zmian niż w standardowych warunkach rynkowych – zaznacza Błażej Czajka.

Dopłaty jako reakcja na wzrost kosztów

W odpowiedzi na rosnące koszty systemodawcy wprowadzają korekty cenników, najczęściej w formie czasowych dopłat materiałowych. Ich wysokość różni się w zależności od dostawcy, rodzaju profilu i asortymentu. Jak wynika z rozmów, są to poziomy od kilku do kilkunastu procent.

W przypadku firmy Salamander dopłaty są różnicowane dla profili białych i okleinowanych. Firma deklaruje, że traktuje je jako narzędzie przejściowe, które powinno być redukowane wraz ze stabilizacją rynku i spadkiem kosztów.

W każdym przypadku staramy się, aby wprowadzane zmiany były jasno i z odpowiednim wyprzedzeniem komunikowane naszym klientom – wskazuje Sławomir Drożdżewicz.

Niepokój budzi jednak skala wzrostu cen surowców. Salamander zwraca uwagę zwłaszcza na etylen wykorzystywany do produkcji profili z PCW. Według informacji firmy jego cena od grudnia 2025 roku wzrosła o ponad 40 proc., co może przełożyć się na kolejne zwiększenie dopłaty materiałowej w maju.

Gealan również podkreśla, że nie wszystkie wzrosty kosztów mogą być absorbowane wewnętrznie przez systemodawców.

Skala zmian kosztowych sprawia, że nie wszystkie wzrosty jesteśmy w stanie absorbować wewnętrznie, dlatego rynek doświadcza korekt cenowych. Staramy się jednak, aby miały one charakter proporcjonalny do rzeczywistych zmian kosztów i były wprowadzane w sposób możliwie uporządkowany – mówi Błażej Czajka.

Dostępność surowca nadal pod kontrolą, ale ryzyko pozostaje

Obecnie głównym problemem pozostają koszty, ale rozmówcy zwracają uwagę także na kwestię dostępności surowców. Rynek nie znajduje się dziś w sytuacji porównywalnej jeden do jednego z  okresem pandemii, jednak ryzyko zakłóceń w dostawach nadal istnieje. Z tego powodu systemodawcy koncentrują się na zarządzaniu zakupami, planowaniu produkcji i utrzymaniu ciągłości dostaw. Gealan wskazuje, że doświadczenia z okresu pandemii pozostają ważnym punktem odniesienia.

Nasze doświadczenia z okresu pandemii pokazują, że dzięki ścisłej współpracy z partnerami jesteśmy w stanie utrzymać ciągłość dostaw nawet w wymagających warunkach. Podobnie podchodzimy do obecnej sytuacji, koncentrując się na przewidywalności operacyjnej i ograniczaniu ryzyka po stronie klientów – mówi Błażej Czajka.

Także po stronie producentów stolarki widać większą ostrożność. Firmy szybciej podejmują decyzje zakupowe, częściej zabezpieczają zamówienia z wyprzedzeniem, a w niektórych przypadkach próbują budować zapasy. To naturalna reakcja rynku, który pamięta wcześniejsze zaburzenia w dostępności komponentów i nie chce ponownie znaleźć się w sytuacji ograniczonej ciągłości produkcji.

Trudna sytuacja producentów stolarki

Dla producentów stolarki problemem nie jest wyłącznie sam wzrost cen profili. Podwyżki dotyczą także innych komponentów oraz kosztów transportu i energii. W efekcie firmy znajdują się pomiędzy podwyżkami ze strony dostawców a ograniczoną gotowością rynku końcowego do akceptacji wyższych cen.

W praktyce oznacza to konieczność szukania równowagi między utrzymaniem rentowności a konkurencyjnością oferty. Część producentów będzie zmuszona do aktualizacji cen wyrobów gotowych, zwłaszcza tam, gdzie marże już wcześniej nie były na dostatecznym poziomie. Jednocześnie ryzyko jest oczywiste, gdyż zbyt szybki wzrost cen może ograniczyć liczbę zamówień, szczególnie w segmencie inwestycji remontowych i zakupów odkładanych w czasie.

Sławomir Drożdżewicz zwraca uwagę, że trudno dziś określić, jaki poziom wzrostu cen stanie się dla inwestorów graniczny.

Nikt obecnie nie jest w stanie przewidzieć, jaki poziom wzrostu cen będzie graniczny dla inwestorów i który spowoduje już częściowe lub całkowite wstrzymanie zamówień i inwestycji – podkreśla przedstawiciel Salamander.

W jego ocenie druga połowa roku może być dla branży wymagająca, zwłaszcza jeśli kolejne korekty cen zbiegną się z ostrożniejszym podejściem inwestorów. Wstrzymywanie decyzji zakupowych „do lepszych czasów” mogłoby przełożyć się na spadek sprzedaży w całym łańcuchu dostaw.

Na presję kosztową zwracają uwagę również producenci stolarki. Aleksandra Grużewska z Gdańskiej Fabryki Okien podkreśla, że skala i tempo podwyżek po stronie dostawców nie pozwalają już w pełni absorbować ich w ramach dotychczasowych marż.

Aleksandra Grużewska GFOPrzenoszenie ciężaru rosnących kosztów surowców i komponentów przez dostawców bezpośrednio na naszą firmę stawia przed nami trudne wyzwanie. (…) Przeniesienie wzrostu kosztów zakupu materiałów na finalną ofertę jest działaniem niezbędnym, by móc zachować ciągłość produkcji i serwisu, do których przyzwyczailiśmy naszych partnerów. Aby zamortyzować nieco szok cenowy naszym klientom, zdecydowaliśmy się, póki to możliwe, nie przekładać na nich własnych rosnących kosztów utrzymania przedsiębiorstwa. (…) Naszym priorytetem pozostaje dostarczanie produktów wysokiej jakości przy zachowaniu uczciwej relacji ceny do wartości. Wierzymy, że transparentna komunikacja pomoże nam wspólnie z klientami przejść przez ten wymagający okres.

Rynek potrzebuje przewidywalności

Obecna sytuacja pokazuje, że cena pozostaje ważnym elementem konkurencji, ale nie jest jedynym kryterium współpracy. W warunkach zmiennych kosztów i niepewności rynkowej coraz większe znaczenie mają komunikacja, przejrzystość zasad oraz informowanie partnerów z odpowiednim wyprzedzeniem.

Dla producentów stolarki kluczowe staje się nie tylko to, ile zapłacą za profile, ale również to, czy mogą planować produkcję, sprzedaż i własne cenniki w oparciu o wiarygodne informacje od dostawców. Z kolei dla systemodawców wyzwaniem jest takie wprowadzanie korekt, aby nie destabilizować współpracy z klientami i jednocześnie nie przenosić na siebie kosztów, których nie są w stanie udźwignąć.

W obecnych realiach wygrywają nie ci, którzy oferują najniższą cenę, ale ci, którzy potrafią zapewnić wysoką oraz przejrzystą i szybką komunikację, a tym samym przewidywalność współpracy. To jest dziś realna wartość dla rynku – konkluduje Sławomir Drożdżewicz.

 

Źródła:
1. Stephanie Kelly, 29.04.2026 r., „Brent hits one-month high over concerns about prolonged Hormuz disruption”, Reuters, dane za stroną internetową: https://www.reuters.com/business/energy/oil-rises-reports-us-will-extend-iran-blockade-prolonging-mideast-supply-2026-04-29/ (dostęp:29.04.2026 r.).
2. ECB, 19.03.2026 r., „Monetary policy decisions”, dane za stroną internetową: https://www.ecb.europa.eu/press/pr/date/2026/html/ecb.mp260319~3057739775.en.html (dostęp:29.04.2026 r.).
3. Eurostat, 16.04.2026, „Inflation in the euro area”, dane za stroną internetową: https://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index.php?title=Inflation_in_the_euro_area (dostęp:29.04.2026 r.).
4. Eurostat, 20.04.2026 r., „Production in construction down by 0.2% in the euro area and up by 0.1% in the EU”, dane za stroną internetową: https://ec.europa.eu/eurostat/web/products-euro-indicators/w/4-20042026-ap (dostęp:29.04.2026 r.).