Początek 2026 roku potwierdza, że polski eksport stolarki wciąż pozostaje w stagnacji. Po dwóch miesiącach branża notuje słabszy wynik niż przed rokiem – wartościowo spadek wyniósł 3 proc. jeżeli wyrażamy go w złotówkach. Natomiast ilościowo był jeszcze głębszy – z Polski wyjechało o 5,2 proc. mniej okien i drzwi niż w styczniu i lutym 2025 roku. To może świadczyć, że problemem pozostaje zarówno cena (choć wyższa niż przed rokiem), jak i wolumen sprzedaży.
Przez wiele lat eksport był jednym z głównych motorów rozwoju polskich producentów okien i drzwi. Po rekordowym 2022 roku ten mechanizm działa jednak słabiej. Wartość sprzedaży zagranicznej utrzymuje się na wysokim poziomie, ale kolejne dane coraz częściej pokazują raczej stabilizację (z niewielkimi spadkami i wzrostami) zamiast dynamicznego wzrostu. Wyniki po styczniu i lutym 2026 roku wpisują się w ten obraz: branża nadal sprzedaje za granicę towary warte setki milionów, ale już na początku roku widać, że skala eksportu jest mniejsza niż rok wcześniej.
Eksport stolarki z Polski po dwóch miesiącach 2026 roku
Według danych Centrum Analiz Branżowych (CAB), podsumowujących pierwsze dwa miesiące 2026 roku, z Polski wyeksportowano stolarkę o wartości ok. 2,45 mld zł (ok. 580 mln euro). W analogicznym okresie 2025 roku było to 2,53 mld zł (ok. 594 mln euro). Oznacza to spadek o 3 proc. w złotówkach i o 2,3 proc. w euro. Jeszcze wyraźniej widać różnicę w ujęciu ilościowym: eksport zmniejszył się z 2,13 mln do 2,02 mln sztuk okien i drzwi, czyli o 5,2 proc. rok do roku. Z danych za styczeń i luty wynika, że branża weszła w nowy sezon z wynikiem słabszym niż w analogicznym okresie 2025 roku. Spadek nie jest gwałtowny, ale ma znaczenie, bo pojawia się po roku, w którym eksport już pozostawał pod presją słabszej koniunktury na głównych rynkach europejskich. Dane te potwierdzają, że po okresie wieloletnich dynamicznych wzrostów polska branża stolarki otworowej znajduje się raczej w fazie obrony wypracowanej pozycji niż powrotu do wysokich dynamik sprzed dekady.
Biorąc pod uwagę wyniki z rekordowego 2022 roku na razie należą one do przeszłości, a obecna sytuacja jest nie tylko kontynuacją spadków, lecz także efektem kumulacji globalnych problemów, z którymi mierzą się nasi producenci. Trwający od dłuższego czasu konflikt na Bliskim Wschodzie wciąż destabilizuje kluczowe szlaki handlowe. Przekłada się to bezpośrednio na ponowny wzrost cen energii oraz surowców i komponentów niezbędnych do produkcji profili, szyb czy okuć.

Polscy przedsiębiorcy, choć słyną z elastyczności, znaleźli się w trudnej sytuacji: z jednej strony rosną koszty operacyjne i logistyczne, z drugiej słabnie popyt na rynkach zachodnioeuropejskich, gdzie wyhamowanie inwestycji budowlanych wciąż jest wyraźnie odczuwalne.
W efekcie dotychczasowy motor napędowy polskiego sektora budowlanego też mierzy się ze spowolnieniem. Choć pozycja Polski jako europejskiego lidera eksportu okien i drzwi nie jest bezpośrednio zagrożona, to pierwsze miesiące 2026 roku pokazują, że utrzymanie dotychczasowych wolumenów będzie wymagało od branży redefinicji strategii kosztowych i być może szukania nowych, mniej wrażliwych na geopolitykę rynków zbytu.
Wątek malejącej przewagi cenowej polskich producentów i konieczności szukania nowych argumentów eksportowych rozwijamy również w podcaście „Cafe Branżowisko #15”. To dobre uzupełnienie danych eksportowych, bo pokazuje, że za statystykami stoją bardzo konkretne decyzje strategiczne producentów: gdzie sprzedawać, jak budować relacje z partnerami i czym konkurować, gdy proste przewagi kosztowe są coraz słabsze.
Największe spadki w eksporcie notują okna i drzwi z PCW oraz drewniane
Największy wpływ na wynik całego eksportu miał segment okien i drzwi z PCW. Po dwóch miesiącach 2026 roku jego wartość wyniosła ok. 1,17 mld zł, wobec 1,24 mld zł rok wcześniej. Oznacza to spadek o 6,2 proc.
To właśnie PCW odpowiada za największą część całego eksportu stolarki, a spadek udziału PCW pokazuje, że osłabienie nie dotyczy wyłącznie pojedynczego kierunku czy niewielkiej kategorii, lecz najważniejszego segmentu eksportowego polskiej stolarki.
Drugim segmentem z wyraźnym spadkiem były okna drewniane. Wartość ich eksportu zmniejszyła się ze 454 do 422 mln zł, czyli o niemal 7 mln zł. To drugi najważniejszy segment pod względem wartości w analizowanym okresie, z udziałem w eksporcie na poziomie 17,2 proc. (po dwóch miesiącach 2026 roku). Spadek w segmencie okien drewnianych jest o tyle istotny, że produkty te często są mocno powiązane z rynkami Europy Zachodniej i Skandynawii, gdzie w ostatnich latach widać było osłabienie popytu inwestycyjnego i remontowego. Już w analizach za wcześniejsze okresy zwracaliśmy uwagę, że stabilizacja wartości eksportu przy słabszych wolumenach jest jednym z głównych wyzwań dla branży. W 2024 roku eksport stolarki z Polski wyniósł 3,9 mld euro, czyli był jedynie o 0,6 proc. wyższy niż rok wcześniej, natomiast ilościowo spadł o około 1 proc.
Aluminium z niewielkim spadkiem, stal i drzwi drewniane na plusie
Nie wszystkie segmenty rozpoczęły 2026 rok od spadków. W przypadku ślusarki aluminiowej wynik był słabszy niż przed rokiem, ale skala korekty była mniejsza niż w PCW i drewnie. Eksport ślusarki aluminiowej wyniósł 406 mln zł wobec 416 mln zł rok wcześniej, co oznacza spadek o 2,5 proc.
Na tym tle dobrze wypada ślusarka stalowa. Po dwóch miesiącach 2026 roku jej eksport wzrósł z 175 mln zł do 201 mln zł, czyli o 14,6 proc. Segment ten odpowiadał za 8,2 proc. całkowitej wartości eksportu, ale jego dynamika pokazuje, że część rynku nadal pracuje na plusie. Dodatni wynik odnotowały także drzwi drewniane. Wartość eksportu tej grupy wzrosła z 240 do 258 mln zł, czyli o 7,6 proc. W strukturze eksportu po dwóch miesiącach 2026 roku drzwi drewniane odpowiadały za 10,5 proc. wartości.
Widać więc wyraźnie, że początek roku był słabszy przede wszystkim dla kategorii okiennych, natomiast wyniki dla segmentów drzwiowego i stalowego były stabilniejsze lub dodatnie.
Jakie wyzwania stoją przed producentami?
Kondycja polskich eksporterów może być oceniana przez zestawienie wartości sprzedaży z jej wolumenem. Spadek dynamiki ilościowej o 5,2 proc. rok do roku to sygnał, że kluczowym wyzwaniem staje się optymalne wykorzystanie dostępnych mocy produkcyjnych. Presja na działy operacyjne może być zatem znacznie silniejsza, niż sugerowałyby to same wyniki finansowe.
Analiza struktury rynku pokazuje ponadto, że sytuacja poszczególnych segmentów jest mocno zróżnicowana. Główny ciężar spadków w pierwszych dwóch miesiącach roku spoczął na stolarce PCW oraz oknach drewnianych. Z kolei segment konstrukcji aluminiowych zanotował jedynie nieznaczną korektę, a producenci drzwi drewnianych oraz ślusarki stalowej zdołali wypracować na początku roku wzrosty. Taka polaryzacja wymusza na kadrze zarządzającej odejście od ogólnych strategii na rzecz precyzyjnej weryfikacji rentowności poszczególnych grup produktowych oraz rewizji kierunków eksportowych.
Najbliższe miesiące dadzą odpowiedź na pytanie, czy słabsze otwarcie roku było wyłącznie efektem sezonowości i trudniejszych warunków rynkowych w okresie zimowym, czy też zapowiedzią stabilizacji rynku na niższym poziomie. Dotychczasowe dane wskazują, że polska stolarka utrzymuje silną pozycję na arenie międzynarodowej, jednak wyczerpują się proste rezerwy wzrostu oparte na skali sprzedaży. Ewentualny wzrost wartości eksportu w kolejnych kwartałach będzie determinowany raczej poziomem cen niż realnym popytem. Prawdziwym sprawdzianem dla branży w 2026 roku nie będzie więc przekraczanie kolejnych barier wartościowych, lecz zdolność do odbudowy wolumenu zamówień i obrona marżowości.
Dane wykorzystane w analizie pochodzą z opracowań Centrum Analiz Branżowych (CAB). Jeśli chcą Państwo na bieżąco śledzić dane dotyczące produkcji, eksportu i importu okien oraz drzwi, szczegółowe informacje znajdują się w „Biuletynach kwartalnych Okna i Drzwi” CAB. Publikacje obejmują m.in. dane o produkcji i handlu zagranicznym stolarki, a także informacje o koniunkturze w gospodarce i budownictwie. Więcej informacji o zawartości biuletynów na stronie CAB.
