Optymalizacja procesów produckji ślusarki aluminiowej. Gdzie kryją się największe oszczędności?

Autor: |Data publikacji:

Jeszcze kilkanaście lat temu rozmowy o wydajności produkcji w zakładach zajmujących się obróbką aluminium i stali sprowadzały się głównie do parametrów maszyn. Liczyły się prędkość cięcia, czas frezowania, liczba osi centrum obróbczego, moc wrzeciona i szybkość przejazdów. Dzisiaj optymalizacja procesów produkcji oznacza inne spojrzenie na ten temat. W produkcji okien, drzwi i fasad aluminiowych największe oszczędności czasu coraz rzadziej wynikają z samego przyspieszenia obróbki. Znacznie częściej pojawiają się tam, gdzie przez lata nie szukano rezerw: pomiędzy operacjami, przy przepływie materiału, w kompletacji elementów, przygotowaniu dokumentacji oraz w organizacji pracy wokół maszyny.

Samo centrum CNC może pracować bardzo szybko, ale jeżeli profil czeka na transport, operator szuka programu, a gotowe elementy nie są odkładane w określonej kolejności, cały proces traci płynność. To właśnie te krótkie, powtarzające się przestoje decydują o rzeczywistej wydajności zakładu.

Optymalizacja procesów produkcji zaczyna się od ograniczenia przestojów

Często można spotkać się z sytuacją, w której nowoczesne centrum obróbcze przez znaczną część zmiany nie pracuje. Nie dlatego, że brakuje zamówień. Po prostu czeka – na materiał, operatora, informację, decyzję albo na zwolnienie miejsca na kolejnym stanowisku. Maszyna jest gotowa, ale profil nie został dostarczony. Program istnieje, ale trzeba go odnaleźć. Dokumentacja jest przygotowana, ale nie wiadomo, czy operator korzysta z aktualnej wersji. Element został poprawnie obrobiony, ale czeka na kompletację z resztą zlecenia. Pojedynczo są to straty liczone w minutach. W skali całej zmiany produkcyjnej mogą jednak pochłonąć znaczącą część czasu. Dlatego optymalizacja procesów produkcji coraz częściej nie zaczyna się od zakupu kolejnej maszyny. Zanim zapadnie decyzja o rozbudowie parku maszynowego, warto sprawdzić, ile czasu obecnie pracują urządzenia, a ile pozostają bezczynne.

Automatyzacja produkcji profili aluminiowych

Jedną z największych zmian w produkcji stolarki aluminiowej jest odchodzenie od rozproszonego modelu obróbki. Dawniej profil przechodził przez kilka stanowisk. Najpierw był cięty, później trafiał do frezowania, następnie do wiercenia, a na końcu wykonywano kolejne operacje technologiczne związane z przygotowaniem elementu do montażu. Każde przełożenie materiału oznaczało dodatkowy czas, kolejne zamocowanie, ponowne bazowanie i ryzyko błędu. Przy prostych elementach nie zawsze było to odczuwalne. Przy bardziej złożonych konstrukcjach, szczególnie fasadowych, liczba operacji pośrednich zaczynała mieć duże znaczenie.

Współczesne centra obróbcze pozwalają wykonać znacznie więcej czynności podczas jednego cyklu produkcyjnego. Profil jest mocowany raz, a następnie obrabiany z różnych stron bez konieczności przekładania pomiędzy stanowiskami. Dzięki temu skraca się czas realizacji i poprawia powtarzalność. W przypadku konstrukcji aluminiowych i stalowych ma to szczególne znaczenie. Błąd  wymiarach, uszkodzenie powierzchni albo niezgodność obróbki zauważona dopiero podczas montażu oznaczają nieporównywalnie większy koszt niż korekta wykonana w hali produkcyjnej.

Optymalizacja przepływu informacji

Kiedy mowa o automatyzacji, najczęściej pojawiają się skojarzenia z robotami, centrami CNC i automatycznymi magazynami. Tymczasem pierwsze oszczędności często powstają znacznie wcześniej – na etapie przepływu informacji.

Optymalizacja procesów produkcji coraz częściej obejmuje także cyfrowy przepływ danych. Operator identyfikuje profil za pomocą kodu kreskowego lub QR, a system automatycznie pobiera odpowiedni program obróbczy. Dane przygotowane przez konstruktora trafiają bezpośrednio do maszyny, bez przepisywania wymiarów i parametrów. To pozornie drobna zmiana, ale eliminuje wiele krótkich przestojów i ogranicza ryzyko pomyłek. Maszyna nie czeka na decyzję operatora, a on nie musi zastanawiać się, czy wybrał właściwy program.

Logistyka wewnętrzna jako element automatyzacji

Robot R&D TechW produkcji z aluminium i stali dużo czasu traci się również po zakończeniu obróbki. Gotowy profil trzeba odłożyć, zabezpieczyć, przypisać do właściwego zlecenia, a następnie przekazać do kolejnego etapu. Przy małej liczbie zamówień można to kontrolować ręcznie. Przy większej zaczynają pojawiać się pomyłki, oczekiwanie i niepotrzebny transport. Dlatego coraz większe znaczenie mają bufory, sortowniki i systemy odkładania detali. Nie są tak efektowne jak centrum CNC, ale często bardzo mocno wpływają na płynność produkcji. Ich zadaniem jest utrzymanie porządku między operacjami i ograniczenie sytuacji, w których maszyna kończy pracę, ale kolejny etap nie jest gotowy na odbiór elementów.

Ma to szczególne znaczenie, ponieważ profile bywają długie, ciężkie i często przypisane do konkretnych projektów. Dobrze zaprojektowany bufor pozwala oddzielić pracę maszyny od rytmu kolejnych stanowisk. Centrum może produkować dalej, a elementy trafiają do odpowiednich stref oczekiwania lub kompletacji.

Sortowniki pomagają natomiast uporządkować detale według zleceń, etapów montażu albo kolejności dalszej obróbki. Przy dużych projektach fasad ogranicza to czas poświęcany na szukanie elementów i zmniejsza ryzyko pomyłek logistycznych. W wielu przypadkach to właśnie organizacja odkładania i kompletacji decyduje o tym, czy produkcja działa płynnie lub powstają zatory.

Logistyka wewnętrzna w produkcji aluminium

Wraz z cyfryzacją zmienia się również sposób zarządzania informacją o wyrobach. Coraz częściej każdy profil ma własną historię produkcyjną. Można sprawdzić, kiedy został wykonany, na jakiej maszynie obrobiony, do jakiego zlecenia należy i na którym etapie procesu aktualnie się znajduje. Przy dużych inwestycjach ma to ogromne znaczenie. Liczba elementów może iść w tysiące, a każdy z nich musi trafić we właściwe miejsce, w odpowiednim czasie. Bez identyfikacji cyfrowej łatwo o pomyłkę, szczególnie gdy kilka podobnych profili różni się tylko detalem obróbki lub długością.

Cyfrowy ślad profilu ułatwia kontrolę jakości, kompletację, logistykę wewnętrzną i obsługę inwestycji. Zamiast przeszukiwać dokumentację papierową wystarczy odczytać kod i sprawdzić dane w systemie.

Monitoring maszyn i optymalizacja produkcji

Jedną z największych zmian w ostatnich latach jest rozwój systemów monitorowania produkcji. Dawniej ocena wydajności opierała się głównie na obserwacji i doświadczeniu kierowników. Dzisiaj coraz częściej już nie trzeba zgadywać. System pokazuje, ile czasu maszyna rzeczywiście pracowała, ile czekała na materiał, kiedy nastąpił przestój i jaka była jego przyczyna. Można analizować obciążenie stanowisk, długość cykli, wykorzystanie maszyn oraz powtarzające się problemy organizacyjne.

Coraz większe znaczenie mają rozwiązania klasy MES oraz platformy monitoringu produkcji, takie jak Raion. Sa one ważnym elementem optymalizacji procesów produkcji, ponieważ pozwalają wskazać miejsca, w których firma rzeczywiście traci czas. Ich wartość nie polega wyłącznie na zbieraniu danych. Najważniejsze jest to, że pozwalają wskazać miejsca, w których firma rzeczywiście traci czas. Dzięki takim systemom produkcja przestaje być oceniana na podstawie wrażeń. Widać, czy problemem jest maszyna, brak materiału, operator, dokumentacja, transport wewnętrzny czy zbyt mała przepustowość kolejnego stanowiska.

Jak znaleźć wąskie gardła produkcji?

Wąskie gardło nie zawsze znajduje się tam, gdzie najłatwiej je zauważyć. Czasem podejrzewa się centrum obróbcze, bo pracuje na najważniejszym etapie procesu. Dopiero analiza danych pokazuje, że maszyna ma jeszcze rezerwy, ale często czeka na materiał albo nie może przekazać detali dalej.

W innym przypadku problemami mogą być magazyn, sortowanie gotowych profili, kolejność zleceń, transport wewnętrzny albo niekompletna dokumentacja. Bez pomiaru trudno to jednoznacznie ocenić.

Dlatego monitoring produkcji i analiza danych coraz częściej stają się podstawą decyzji inwestycyjnych. Zamiast kupować kolejne urządzenie, można najpierw sprawdzić, czy obecne jest rzeczywiście wykorzystane. Czasem największy efekt daje nie nowa maszyna, lecz lepsza organizacja pracy wokół tej, która już stoi w hali.

Automatyzacja kontroli jakości w produkcji aluminium

Automatyzacja wpływa również na jakość. Przez lata kontrola była traktowana jako etap końcowy. Element był obrabiany, odkładany, a później sprawdzano jego zgodność z dokumentacją.

Dzisiaj coraz częściej kontrola jakości staje się częścią procesu produkcyjnego. Dane są analizowane wcześniej, a niezgodności można wychwycić, zanim powstanie większa liczba błędnych detali. W produkcji stolarki z aluminium i stali ma to duże znaczenie, ponieważ poprawki są kosztowne, a błędy wykryte podczas montażu potrafią zaburzyć harmonogram inwestycji. Stała kontrola procesu pozwala ograniczyć straty materiałowe, poprawić powtarzalność i zwiększyć przewidywalność produkcji.

Optymalizacja procesów produkcji – minuty ważniejsze niż sekundy

Największa zmiana w podejściu do automatyzacji polega na tym, że coraz mniej uwagi poświęca się pojedynczej operacji, a coraz więcej całemu przepływowi produkcji. Sekundy zaoszczędzone podczas frezowania czy wiercenia nadal mają znaczenie, ale często znacznie większe rezerwy znajdują się gdzie indziej – między magazynem a maszyną, zakończeniem obróbki a odkładaniem detalu, dokumentacją a programem produkcyjnym lub między wykonaniem elementu a jego kompletacją.

Współczesna automatyzacja nie polega więc wyłącznie na zakupie nowej technologii. Optymalizacja procesów produkcji oznacza coraz częściej budowanie procesu, w którym maszyny, ludzie, dane, bufory, sortowniki i transport wewnętrzny tworzą jeden spójny system. To właśnie tam kryją się największe oszczędności czasu w obróbce aluminium i stali.