Magazynowanie i przewożenie stolarki: jak ograniczyć zagrożenia?

Autor: |Data publikacji:

Gotowe wyroby trafiają z linii produkcyjnej do magazynu, a stamtąd są ekspediowane do klienta. Zarówno etap składowania wyrobów finalnych, jak i dostawa muszą odbywać się w sposób bezpieczny zarówno dla pracowników, jak i towaru.

Opuszczające linię produkcyjną wyroby stolarki otworowej, tak jak wiele innych towarów trafiają do sprawnego systemu logistycznego. Są sortowane i ustawiane w przyzakładowych magazynach, gdzie rozpoczyna się proces dystrybucji. Dziś cały ten cykl jest skomputeryzowany i kontrolowany, ale mimo to awaria lub tzw. czynnik ludzki mogą być powodem niebezpiecznego wypadku. Wyjaśniamy, jak ograniczyć zagrożenia, postępując w zgodzie z obowiązującymi regulacjami prawnymi.

Magazynowanie stolarki: zasady magazynowania i przechowywania towarów

Stolarkę przechowuje się w magazynach producenta, przed jej dystrybucją lub sprzedawcy, przed dostarczeniem do klienta. W fabrykach magazynowanie częściej jednak odnosi się do półproduktów (np. profili), gdyż wyroby gotowe często trafiają z linii produkcyjnej wprost na ciężarówki, zwłaszcza że wiele z nich wytwarza się na konkretne zamówienie.

Typowy magazyn można podzielić na powierzchnię składowania, tę do odbierania i wydawania ładunków oraz ciągi komunikacyjne. Są też biura i inne pomieszczenia administracyjne lub socjalne. Stolarkę przechowuje się przeważnie w magazynach zamkniętych, wysokiego, średniego bądź niskiego składowania. Pierwsze dwa rodzaje są charakterystyczne dla zakładów produkcyjnych, trzeci dla firm handlujących wyłącznie stolarką. Walory użytkowe takich magazynów zależą od tego, czy ich wnętrza zostaną odpowiednio zaprojektowane, w zgodzie z zasadami bezpieczeństwa, z uwzględnieniem wymogów nowoczesnej logistyki. Powinny być podzielone na strefy, należy też uwzględnić zabezpieczenie towarów przed uszkodzeniem i dobrać właściwy typ regałów. Ich obciążenie nie może przekroczyć maksymalnej wartości wskazanej przez producenta. Pamiętajmy ponadto, że łączna masa składowanych ładunków wraz z regałami nie może przekraczać nośności stropów i podłóg.

Magazynowanie i przewożenie stolarki

Stolarka musi być składowana pionowo, ewentualnie z niewielkim nachyleniem, nigdy na płask. Powinno się mieć to miejsce w pomieszczeniach zamkniętych, suchych, dobrze wentylowanych, gdzie temperatura nie mogła spada poniżej zera. W magazynie niskiego składowania konstrukcje do przechowywania towaru mają wysokość nie większą niż 4,2 m. Magazyn średniego składowania – między 4,2-7,2 m, a wysokiego składowania – ponad 7,2 m.

Wyroby wkłada się i zdejmuje przeważnie za pomocą wózków widłowych, w tym modeli z wysokim wysięgiem. Powinni je obsługiwać uprawnieni do tego kierowcy. Niektóre magazyny mają systemy, dzięki którym wózki nie zdołają opuścić wyznaczonych tras i stref, przez co wyeliminowane jest ryzyko kolizji z regałem. W najwyższych magazynach, gdzie regały sięgają ponad 40 m, stosowane są automatyczne układnice regałowe obsługujące jedną lub dwie palety jednocześnie.

Magazynom wysokiego składowania stawiane są najbardziej wyśrubowane wymogi, które zawarto w Rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (Dz. U. z 2003 r. nr 169, poz. 1950 ze zmianami). Tylko w magazynach niskiego składowania stosowane są wózki ręczne, zwane paleciakami. Bezpieczeństwo zależy od tego, jak ustawione są palety z towarem i ile miejsca pozostawiono na manewrowanie wózkiem.

Obsługę magazynu ułatwi inteligentny system informatyczny WMS (Warehouse Management System), który konsoliduje wszystkie procesy, zapewnia ich skuteczne planowanie i kontrolowanie.

Coraz więcej firm decyduje się na zakup profesjonalnych stacji magazynująco-kompletujących do składowania i sortowania stolarki oraz pakietów szybowych. Dzięki nim poszczególne produkty są rozmieszczane według wyjściowej listy produkcyjnej. Stacje magazynujące ramy okienne mają konstrukcję modułową i pozwalają składować ramy o wymiarach od 400 x 400 mm do 2750 x 2750 mm. Pojedynczy moduł ma przeważnie wymiary 3 x 2 m i mieści 11 slotów. Jego maksymalna nośność to 600 kg.

Magazyny pakietów szybowych to odrębne wyposażenie. Automatycznie sortują szyby zgodnie z zasadą slot-okno, minimalizując ryzyko uszkodzeń podczas przechowywania, a nawet weryfikują dostawę. Niebagatelnym aspektem związanym z bezpieczeństwem jest też prawidłowe oświetlenie magazynu. Zgodnie z przepisami w prawidłowo funkcjonującym magazynie musi być też do dyspozycji sprzęt BHP, m.in. gaśnice, rękawice, okulary ochronne oraz apteczki.

Według przepisów BHP ciężar ręcznie przenoszonych przedmiotów nie może przekraczać 30 kg w przeliczeniu na osobę zatrudnioną na stałe lub 50 kg w przypadku pracy dorywczej.

Załadunek i spedycja: jak powinny wyglądać?

Zadania te są prowadzone w magazynowej strefie załadunku. Zapakowane produkty ładowane są na samochody dostawcze i ekspediowane do klientów. Strefa jest bezpośrednio połączona ze strefą składowania i często wyposażona w rampy załadunkowo-rozładunkowe. Ich krawędzie muszą być wyraźnie oznaczone. Przeważnie są na nich naklejone lub namalowane czarno-żółte pas\y ostrzegawcze informujące, by nie zbliżać się zanadto do brzegu. W strefie załadunku mieszczą się często platformy podnośnikowe i inne maszyny ułatwiające umieszczanie towaru na pojazdach transportowych. Ich obsługę trzeba powierzyć przeszkolonym pracownikom, a jednocześnie unikać sytuacji, że pojawiać się tam będą osoby niepowołane. Obsługa strefy załadunku powinna być wyposażona w odzież ochronną, obuwie robocze i rękawice zabezpieczające przed pokaleczeniem. Stolarkę powinno się ładować na stojaki mające certyfikat. Do jej stabilizacji należy używać pasów z aktualnym atestem.

Dostawa i rozładunek

Stolarka musi dotrzeć do klienta w nienaruszonym stanie. Każde uszkodzenie obarcza finansowo przedsiębiorcę, który zlecił transport – producenta, dystrybutora bądź firmę montażową. Dlatego to w ich interesie jest takie przygotowanie okien lub drzwi do przewozu, żeby nic po drodze im się nie stało.

Okna lub same ramy opuszczają fabrykę na metalowych stojakach w pozycji prawie pionowej (maksymalny kąt nachylenia to 10°). Rozdziela się je przekładkami z gumy lub styropianu, choć wykonawcy przekonują, że pod tym względem najlepsza jest tektura. Konieczne jest ponadto, by stojaki były wyższe i dłuższe niż okna. Stojaki są ewidencjonowane, więc muszą wrócić do producenta; wymienia się je przy kolejnej dostawie. Popularne są też stojaki drewniane. Tych zwracać nie trzeba, ale okna mogą się ślizgać po ich powierzchni w trakcie jazdy. Stojaki metalowe mają natomiast gumowane podpory, doskonale temu zapobiegające.

Na czas transportu okna owija się folią stretch. Zafoliowane są też stojaki, dzięki czemu poprawia się stabilność położenia stolarki. Każdy z poziomów okien ustawionych na stojaku powinien być zafoliowany oddzielnie. Dzięki temu podczas zdejmowania folii okna ustawione pod spodem wciąż będą stabilnie umocowane. Ważne, by stojaki były ustawione na matach antypoślizgowych wzdłuż, a nie w poprzek pojazdu. Dodatkowo mocuje się je napinanymi taśmami.

Magazynowanie i przewożenie stolarki

Do transportu drzwi i mniejszych okien wystarczą samochody dostawcze typu bus. Okna na stojakach przewozi się ciężarówkami z platformą, najlepiej zadaszoną lub z przyczepą. Kierowca przed załadunkiem powinien się upewnić, czy nie zostanie przekroczone maksymalne obciążenie pojazdu.

Przewożenie drzwi nie nastręcza wielu kłopotów, bo są one przeważnie dobrze zapakowane, podobnie zresztą jak okna połaciowe lub do dachów płaskich. Niemniej nie powinny być układane na płask, zwłaszcza jedne na drugich. Trzeba też zadbać, by stały stabilnie i nie przemieszczały się podczas pokonywania zakrętów lub w trakcie jazdy po wyboistej nawierzchni.

Rozładunek ram prowadzi się zazwyczaj bez udziału urządzeń. Są po kolei zdejmowane ze stojaków. W tym miejscu warto wspomnieć, że według przepisów BHP ciężar ręcznie przenoszonych przedmiotów nie może przekraczać 30 kg w przeliczeniu na osobę zatrudnioną na stałe lub 50 kg w przypadku pracy dorywczej. Elementy przenoszone w kilka osób nie mogą ważyć więcej niż 500 kg. Przy pracy grupowej ciężar przypadający na jednego robotnika powinien wynosić maksymalnie 25 kg lub 42 kg w przypadku pracy dorywczej.

Na większych budowach, gdy montaż potrwa dłużej niż dzień, z auta zdejmowane są całe stojaki. Używa się do tego dźwigów HDS lub wózków widłowych. Niektóre samochody dostawcze mające na wyposażeniu trójkołowe wózki widłowe umożliwiające bezpieczne zdejmowanie stojaków z ciężką zawartością.

Do zdejmowania pakietów szybowych służy podnośnik gąsienicowy z wysuwanym teleskopowo ramieniem i przyssawkami albo dźwig HDS mający zamiast haka zawiesie z przyssawkami. Przyssawki powinny być dopasowane do rozmiaru i ciężaru szyby. Gąsienicowe podwozie poradzi sobie z nierównościami terenu oraz niespoistością podłoża. Udźwig takiej maszyny dochodzi do 4 ton.

Można także rozładować szyby na wózek transportowy i pobierać z niego pakiety ręcznie, z użyciem przyssawek lub mechanicznie – korzystając z podnośnika. Na dużych budowach wykorzystywane są także tzw. balkony transportowe pozwalające przeładować i dostarczyć na miejsce okna o znacznych gabarytach.

Szyby są narażone na stłuczenie, ukruszenie w narożnikach, pęknięcie albo zarysowanie, dlatego pakiety zawija się w folię stretch, a w ich narożach umieszcza ochraniacze krawędziowe z pianki polietylenowej. Między pakiety wstawia się przekładki z tektury bądź styropianu.

Karol Czech, Hiab: Transport i rozładunek stolarki okienno-drzwiowej to jedno z najbardziej wymagających zadań w logistyce. Mamy tu do czynienia z towarem delikatnym, wielkogabarytowym, drogim, a docelowe miejsce rozładunku to najczęściej nieutwardzony i ciasny plac budowy. Średniej wielkości producent okien, który dostarcza bezpośrednio na place budowy (B2C lub B2B), powinien dążyć do niezależności logistycznej. Oczekiwanie na transport, organizacja rozładunku czy czekanie, aż klient zorganizuje rozładunek, np. ładowarką teleskopową, to strata czasu i ryzyko uszkodzenia towaru. A to oznacza wymierne koszty: reklamacje, nerwowe dochodzenie winy i nadszarpnięty wizerunek. W kraju, który obsługuje prawie 20 proc. transportu drogowego UE, własny transport z podwieszanym wózkiem widłowym to niezależność, elastyczność i szybkość. Kierowca dojeżdża na miejsce, w minutę odczepia wózek i samodzielnie zdejmuje stojaki z oknami. Taka maszyna poradzi sobie w błocie i na nierównym terenie. Jeśli ktoś dostarcza okna do coraz częściej wprowadzanych stref zeroemisyjnych oraz miejskich stref ciszy na osiedla domków jednorodzinnych, może pomyśleć o modelach elektrycznych, które pracują bez spalin i bezszelestnie. Generalnie nie zalecałbym zakupu sprzętu, który będzie używany sporadycznie. Wynajęcie dźwigu lub manipulatora próżniowego do szyb wielkogabarytowych na kilka godzin to z punktu widzenia finansów znacznie lepsze rozwiązanie.