Ekstremalne zjawiska pogodowe, rosnące koszty eksploatacji budynków i potrzeba ochrony wartości inwestycji sprawiają, że zrównoważone budownictwo przestaje być wyłącznie tematem środowiskowym. Coraz częściej staje się elementem zarządzania ryzykiem, wzmacniania odporności miast i regionów oraz długoterminowego bezpieczeństwa użytkowników i nieruchomości. Najnowszy Barometr Zrównoważonego Budownictwa 2026 pokazuje jednak, że między świadomością a realną praktyką rynkową nadal istnieje wyraźna luka – także w naszym kraju.

W Polsce zrównoważone budownictwo jest obecne w debacie o przyszłości sektora, ale wciąż zbyt rzadko przekłada się na poczucie pilności i konkretne decyzje inwestycyjne. Z 4. wydania Barometru Zrównoważonego Budownictwa, przygotowanego przez Obserwatorium Zrównoważonego Budownictwa Grupy Saint-Gobain, wynika, że tylko 39% polskich interesariuszy i 38% obywateli uznaje rozwój zrównoważonego budownictwa za priorytet. To wyraźnie mniej niż średnia globalna, która wynosi odpowiednio 65% i 63%.
Dane te pokazują, że jednym z najważniejszych wyzwań dla polskiego rynku nie jest już wyłącznie budowanie świadomości, lecz przekładanie jej na praktykę projektową, finansową, ubezpieczeniową i inwestycyjną. Oznacza to konieczność większego eksponowania wartości zrównoważonych obiektów – nie tylko w wymiarze środowiskowym, ale także ekonomicznym, użytkowym czy społecznym.
– Doskonałym przykładem rozdźwięku, z którym mamy do czynienia, jest kwestia odporności. Regiony narażone na zagrożenia klimatyczne rozumieją jej znaczenie. Musi ona jednak być częściej uwzględniana w procesach podejmowania decyzji dotyczących inwestycji oraz zamówień publicznych i prywatnych. Uznanie odporności za czynnik wpływający na efektywność i ograniczenie ryzyka pomoże w pełni unaocznić jej wartość – podkreślił we wstępie dokumentu Benoit Bazin, Prezes i Dyrektor Generalny Grupy SaintGobain.
Banki i ubezpieczyciele: świadomość problemu istnieje, ale jest wciąż niepełna
Po raz pierwszy od swojego debiutu w 2023 roku, Barometr Zrównoważonego Budownictwa prezentuje jakościowe międzynarodowe badanie przeprowadzone wśród przedstawicieli sektora finansowego – banków komercyjnych, banków rozwoju i ubezpieczycieli – poświęcone zagadnieniom adaptacji i odporności.
Ten nowy element stanowi uzupełnienie międzynarodowego badania ilościowego przeprowadzanego co roku (z udziałem 4800 interesariuszy i 30 000 obywateli w 30 krajach).
W skali globalnej wyniki pokazują, że adaptacja do zmian klimatu i odporność zyskują na znaczeniu wszędzie: zarówno wśród podmiotów finansowych i interesariuszy (26% odpowiedzi, wzrost o 5 punktów procentowych w porównaniu z rokiem 2025, w którym również odnotowano znaczący wzrost w stosunku do poprzedniego roku), jak i wśród respondentów indywidualnych.
Pojęcia te odnoszą się do zdolności budynków i infrastruktury do sprostania zagrożeniom klimatycznym, absorbowania wstrząsów i zachowania swojej wartości w perspektywie długoterminowej. Nadal jednak rzadko stanowią one kryteria kształtujące modele ekonomiczne i trudno przełożyć je na procesy decyzyjne dotyczące kredytów lub alokacji kapitału.
Główna przeszkoda: brak wykazanej stopy zwrotu z inwestycji
Rozmówcy uczestniczący w badaniu jakościowym wskazują na tę samą barierę: potrzebę przejrzystego wykazania stopy zwrotu z inwestycji w projekty związane z adaptacją i odpornością.
W przeciwieństwie do redukcji emisji CO₂, która korzysta z powszechnie ustandaryzowanych wskaźników, odporność opiera się na długoterminowych, probabilistycznych i często pośrednich korzyściach, takich jak zmniejszenie przyszłych strat, ciągłość działalności biznesowej oraz zachowanie wartości aktywów.
W rezultacie natychmiastowe i widoczne – czasem bardzo wysokie – koszty są zestawiane z mniej sprecyzowanymi i odległymi korzyściami, które wciąż są słabo zintegrowane z modelami finansowymi i ubezpieczeniowymi.
Uczynienie odporności atutem ekonomicznym
Aby przyspieszyć transformację sektora i przejście na zrównoważone budownictwo, należy jak najszybciej uczynić odporność dźwignią wyników ekonomicznych, konkurencyjności i ograniczania ryzyka.
Barometr pokazuje, że 47% interesariuszy uważa, że budownictwo zrównoważone zapewnia większą wartość niż tradycyjne – jest to jednak nadal ocena zbyt słaba, szczególnie w Europie i regionie Azji i Pacyfiku.
W kontekście Polski także ma to duże znaczenie. Niskie poczucie pilności nie oznacza odrzucenia idei zrównoważonego budownictwa, ale pokazuje, że dla wielu uczestników rynku temat ten wciąż wymaga przełożenia na język konkretnych korzyści: niższych kosztów eksploatacji, większej odporności na ryzyka klimatyczne, komfortu i bezpieczeństwa użytkowników oraz długoterminowej wartości inwestycji.
Trzy czynniki, które mogą wzmocnić poparcie najbardziej niezdecydowanych respondentów (6% interesariuszy) dla utrzymania tempa rozwoju zrównoważonego budownictwa to:
- sprawienie, aby korzyści stały się widoczne i wymierne,
- zagwarantowanie rzeczywistych rezultatów dla użytkowników,
- obiektywna ocena konkurencyjności ekonomicznej rozwiązań.
Instytucje finansowe odgrywają kluczową rolę w dalszym rozwoju
W tym kontekście, strategiczną pozycję zajmują banki i ubezpieczyciele: poprzez bardziej konsekwentne i systematyczne uwzględnianie kwestii adaptacji i odporności w swoich procesach decyzyjnych mogą one odegrać istotną rolę w przejściu od wspólnych ambicji do transformacji sektora budowlanego na dużą skalę.
W tym celu musimy osiągnąć postęp na kilku polach:
- opracowanie wskaźników i standardów przydatnych z operacyjnego punktu widzenia,
- bardziej precyzyjne przełożenie ryzyka fizycznego na skutki finansowe,
- tworzenie odpowiednio dostosowanych instrumentów finansowych,
- systematyczne uwzględnianie odporności w ocenach projektów i portfeli.
Pełna wersja 4. wydania Barometru Zrównoważonego Budownictwa

