Za nami kolejna edycja rajdu motocyklowego VELUX, która połączyła emocje jazdy na dwóch kółkach, rozwój kompetencji i partnerskie relacje. Ponad 70 śmiałków spędziło 4 intensywne dni w siodle, pokonując do niemal 1000 km trasy rajdowej, w tym ponad 180 km odcinka specjalnego, by razem poczuć ducha przygody.

Tegoroczna odsłona poprowadziła uczestników przez Kotlinę Kłodzką i północno wschodnią część Sudetów po stronie czeskiej, aż do węgierskiego Sopron. Centralnym punktem programu był rajd nawigacyjny z zadaniami, czyli połączenie adrenaliny z nauką i wymianą doświadczeń.
Pomysł na to wydarzenie zrodził się lata temu, dlatego z ogromną satysfakcją obserwuję każdą kolejną jego edycjęi. To wyjątkowe przedsięwzięcie pokazało, jak silne relacje biznesowe można budować w oparciu o wspólne wartości i pasje. Cieszę się, że realizujemy inicjatywę, która integruje naszych partnerów z całej Polski, tworząc przestrzeń do wymiany doświadczeń, nawiązywania nowych kontaktów oraz wspólnego rozwijania pasji do motocykli – mówi Krisztián Mészáros, wiceprezes zarządu Grupy VELUX na region Europy Środkowo Wschodniej.
Czym jest rajd nawigacyjny?
Rajd nawigacyjny to forma rywalizacji, w której liczy się orientacja w terenie i precyzja, a nie prędkość. Uczestnicy indywidualnie szukali punktów kontrolnych i wykonywali różne zadania. Wzorem lat ubiegłych najlepsi motocykliści otrzymali wyróżnienia i nagrody.
Rajd Motocyklowy VELUX to nie jest wyścig, lecz przygoda na orientację: roadbook, punkty kontrolne i zadania zręcznościowe. Te elementy sprawiły, że liczyła się spostrzegawczość i współpraca. Poprowadziliśmy uczestników wyjątkową trasą – od Kotliny Kłodzkiej i czeskich Sudetów po węgierski Sopron – z ponad 180‑kilometrowym odcinkiem specjalnym, który dostarczył uczestnikom mnóstwo frajdy i zdrowej rywalizacji. Takie wyzwania najlepiej pokazują, że pasja do motocykli świetnie łączy się z wymianą doświadczeń i dobrą zabawą – podkreśla Krzysztof Adamkiewicz, Manager ds. rozwoju biznesu w VELUX Polska.
Porządna dawka wiedzy i inspiracji
W Sopron odbyła się część konferencyjna z wykładem inspiracyjnym i spotkaniami z wyjątkowymi gośćmi. Swoją historią i doświadczeniem podzielił się Robert Przybyłowski, Uczestnik rajdu Dakar 2026, a na co dzień polski przedsiębiorca związany z branżą budowlaną. Równie ważnym punktem spotkania była rozmowa z Tomaszem Świątkiem, polskim wioślarzem, olimpijczykiem z Seulu 1988, zawodnikiem AZS AWF Warszawa.
To była solidna dawka motywacji i praktycznych wniosków o odporności, charcie ducha, pracy zespołowej i przygotowaniu do wyzwań, zarówno na trasie, jak i na dachu.

W fabrykach VELUX: jakość z bliska
W trakcie biznesowej części programu, wspólnie z Krisztiánem Mészárosem, uczestnicy rajdu odwiedzili dwa zakłady produkcyjne VELUX na Węgrzech, w których powstają okna dachowe. Uczestnicy zobaczyli cały proces produkcyjny, począwszy od detali technologicznych, przez kunszt i precyzję wykonania, po kontrolę jakości. Dla dekarzy i dystrybutorów to ważna perspektywa: wiedza z „zaplecza” pomaga doradzać klientom i jeszcze lepiej montować rozwiązania na dachu.
Goszczenie naszych polskich partnerów podczas Rajdu Motocyklowego VELUX było prawdziwą atrakcją dla naszego zespołu. Wspaniale było spotkać się osobiście, podzielić się tym, jak pracujemy na co dzień i pokazać im kulisy naszej działalności. Naprawdę doceniliśmy otwarte rozmowy oraz szczere zainteresowanie ze strony naszych gości – sprawiło to, że wizyta była inspirująca. Tak wspólnie spędzony czas pokazuje, jak ważne są dla nas silne, osobiste partnerstwa – zaznaczyła Anna Horvath, Koordynatorka ds. Wsparcia Dyrektora Generalnego i Komunikacji z fabryki VELUX na Węgrzech.
Relacje, wiedza, pasja
Rajd Motocyklowy VELUX to dziś coś więcej niż wyjazd motocyklowy. To miejsce, gdzie łączą się szkolenia produktowe, bezpieczeństwo pracy, wymiana doświadczeń i integracja zespołu wykonawców oraz dystrybutorów.
Cieszymy się, że nasze wydarzenie z roku na rok przyciąga coraz więcej uczestników. Połączenie szkoleń o rozwiązaniach VELUX, integracji i pasji do motocykli sprawdza się bardzo dobrze. W swobodnej atmosferze łatwiej rozmawiać o technicznych aspektach produktów i lepiej je zapamiętać. To z kolei przekłada się na lepszą obsługę i większe zadowolenie klientów końcowych. Dziękujemy naszym gościom, Robertowi Przybyłowksiemu i Tomaszowi Świątek oraz wszystkim uczestnikom za obecność, energię i mnóstwo cennych pomysłów na kolejne edycje. Już dziś obiecujemy: za rok przygotujemy coś równie interesującego! – podsumował Krzysztof Adamkiewicz.


