Modne moduły, czyli jak zmieniają się okna dachowe

Autor: | Data publikacji:

Moda na coraz większe przeszklenia dotarła także na poddasza. Sprawdziliśmy, jak w ostatnich latach zmieniały się okna dachowe – od parametrów termicznych i pakietów szybowych po rozwiązania modułowe, zwiększające doświetlenie wnętrz.

Okna dachowe są montowane na dachach o nachyleniu od 15 do 90°, co sprawia, że nawet niewielkie bardzo dobrze doświetlą poddasze. Jest to cecha, która odróżnia stolarkę połaciową od pionowej. Odmienne są też sposób montażu, wymagania techniczne, a także potrzeby inwestorów. Dlatego tendencje widoczne na rynku okien pionowych nie przekładają się wprost na to, jak ewoluują okna dachowe.

okna dachowe FAKRO_Mieszkanie na poddaszu we Wrocławiu
Duże przeszklenia w połaci dachu pozwalają lepiej doświetlić poddasze i optycznie powiększyć wnętrze. Fot. Fakro

Okna dachowe po zmianach w wymaganiach termicznych

Producenci okien połaciowych przyznają, że największe zmiany konstrukcyjne miały miejsce przed 2021 r. Od tego roku bowiem zaczął obowiązywać wymóg minimalnej izolacyjność termicznej, która powinna wynosić 1,1 W/m2K. Firmy wprowadziły wówczas do sprzedaży okna z zespoleniami trzyszybowymi. Jak przyznaje Sławomir Kwarciak z Fakro, pakiety trzyszybowe były w ofercie prawie od początku, jednak ich popularność wzrosła po roku 2016 po dodaniu do oferty wersji U4, w cenie tylko nieznacznie wyższej niż szyby jednokomorowej, natomiast znacznie poprawiła się wówczas izolacyjność termiczna stolarki.

Jeśli chodzi o konstrukcję okien dachowych czy budowę profili, na przestrzeni ostatnich lat nie nastąpiły rewolucyjne zmiany. Przede wszystkim dlatego, że produkt ten stanowi część dachu i musi być dostosowany do rozstawu krokwi, więc jego wymiary są uniwersalne. Przykładowo w Polsce obowiązuje kilkanaście typów okien. Zatem to konstrukcja dachu w dużym stopniu determinuje wymiary, a co za tym idzie – powierzchnię przeszklenia tej stolarki. Czy wobec tego można powiedzieć, że w oknach połaciowych widać tendencję zwiększania powierzchni przeszklenia poprzez np. zwężanie profili? Warto zauważyć, że w odróżnieniu od okien pionowych w dachowych każdy z producentów jest jednocześnie systemodawcą. Przyznają oni, że od wewnętrznej strony profile już od dawna są maksymalnie wąskie.

Tu również zostaje niewiele przestrzeni do wprowadzania zmian. Ewelina Janczylik-Foryś z firmy Velux zauważa: – W praktyce oznacza to, że zwiększanie powierzchni doświetlenia poddasza nie odbywa się poprzez maksymalne zwężanie profili czy radykalne zmiany konstrukcji okna, lecz poprzez odpowiednie zestawianie okien. Efekt dużych przeszkleń osiąga się głównie dzięki montażowi zestawów okien – kilku obok siebie w poziomie lub jedno nad drugim albo w połączeniu z oknami kolankowymi.

okna dachowe Velux zdalnie sterowane
Zestaw dwóch okien dachowych nad strefą pracy poprawia doświetlenie poddasza i pozwala wygodnie wykorzystać przestrzeń pod skosami. Fot. Velux

Okna dachowe w zestawach i układach modułowych

Jest to stolarka o typowych wymiarach, połączona ze sobą ościeżnicą. Dostępne są różne konfiguracje – możliwe jest spięcie obok siebie nawet trzech okien typowych bądź utworzenie konstrukcji z czterech: dwóch par okien jedna pod drugą.

W nowoczesnych projektach poddaszy coraz częściej stosuje się układy kombi, zestawy bliźniacze czy połączenia okien dachowych z kolankowymi oraz dodatkowymi elementami doświetlającymi. Takie rozwiązania pozwalają znacząco zwiększyć ilość światła dziennego bez konieczności ingerowania w konstrukcję profili okiennych – wyjaśnia ekspertka z Veluxa.

okna dachowe Keylite_Modulite_Dormer_System
Okna dachowe Dormer. Fot. Keylite

Jeśli w dachu nie ma ścianki kolankowej, firma proponuje zastosowanie przedłużających elementów doświetlających montowanych pod oknami dachowymi. Podobne rozwiązanie ma w swojej ofercie Keylite, który eksportuje produkty przede wszystkim do Irlandii i Wielkiej Brytanii. Firma proponuje także inne rozwiązanie zwiększające doświetlenie – okna w systemach Dormer. Stolarka montowana jest w taki sposób, że powstaje konstrukcja przypominająca wykusz. Okna te stanowią alternatywę dla tradycyjnych lukarn, sprawdzają się szczególnie w dachach nad klatkami schodowymi.

Z kolei Fakro proponuje nieco inne rozwiązanie – FDP Duet proSky. Jest to pojedyncze okno z dolnym stałym naświetlem, które powiększa powierzchnię przeszklenia bez pionowego łączenia dwóch okien, dzięki czemu można zwiększyć doświetlenie poddasza. Sławomir Kwarciak zauważa: – Najlepszym pomysłem jest zamontowanie obok siebie dwóch lub trzech oddzielnych okien w typowych wymiarach. Wówczas efekt zwiększający doświetlenie jest taki sam jak w przypadku konstrukcji modułowej, natomiast gabaryty pojedynczych okien są znacznie mniejsze niż okna modułowego. Dzięki temu łatwiej jest transportować i zamontować pojedyncze okno, które waży ok. 50 kg, podczas gdy modułowe – nawet 150 kg.

Więcej światła na poddaszu bez ingerencji w konstrukcję profili

Z kolei Aleksander Misa z Okpolu zauważa, że rozwój okien dachowych coraz rzadziej polega na prostym „odchudzaniu” profilu. – W praktyce jest to optymalizacja całego systemu: od konstrukcji ramy, przez pakiet szybowy i okucia, po sposób montażu, w tym przypadku tzw. niski montaż. Dopiero takie podejście pozwala pogodzić maksymalne doświetlenie z bezpieczeństwem użytkowania, trwałością oraz realiami kosztowymi. Dlatego czynnikiem, który również gra istotną rolę w ewolucji okien, są finanse. Firmy bowiem przy rozwoju produktu zawsze zadają sobie pytanie, czy klienta będzie stać na takie okno.

 

Co ciekawe: na popularności zyskują okna dachowe z PCW

Sławomir Kwarciak, Fakro

Sławomir Kwarciak Fakro

Ostatnimi czasy zauważamy wzrost popularności stolarki w systemach tworzywowych. Obecnie okna z profilami z PCW stanowią niemal połowę zamówień z polskiego rynku. Jeszcze kilka lat temu proporcje były takie, że co trzecie okno miało profile plastikowe. Co ciekawe, te okna są droższe od drewnianych. Mimo to klienci decydują się na plastik ze względu na trwałość systemów z PCW i brak potrzeby konserwacji.