Dwóch największych producentów aluminium w Zatoce Perskiej padło ofiarą ataku irańskich dronów i rakiet. Zdarzenie miało miejsce 28 marca i zwiększyło obawy co do sytuacji na rynku tego metalu.
Atak na jedne z największych hut aluminium
Należąca do Aluminium Bahrajn huta Alba wytwarza m.in. wlewki do wytłaczania (tzw. kęsy). Wykorzystywane są one do produkcji architektonicznych systemów aluminiowych. Zdolność produkcyjna zakładu w roku 2025 wynosiła ponad 1,623 mln ton rocznie. Firma z Bahrajnu już na początku marca wstrzymała sprzedaż aluminium. W połowie miesiąca postanowiła też zmniejszyć swoje moce produkcyjne. Rozpoczęła zamykanie trzech linii hutniczych aluminium, które odpowiadają za 19 proc. wydajności zakładu. Bloomberg ocenił wówczas, że miało to skutek w postaci wzrostu cen aluminium na Londyńskiej Giełdzie Metali do najwyższego poziomu od 2022 r. We wspomnianym ataku ucierpiała również huta w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, należąca do Emirates Global Aluminium. W 2025 r. wyprodukowała 1,6 miliona ton odlewu z aluminium.
Sytuacja na rynku aluminium wpłynie na branżę budowlaną
Bloomberg podkreśla, że z Zatoki Perskiej pochodzi ok. 9 proc. światowych dostaw aluminium. Obecnie większość firm nie jest w stanie eksportować tego metalu, ponieważ Cieśnina Ormuz została zamknięta. Przedłużająca się wojna i niepewność na rynku aluminium mogą doprowadzić do jego destabilizacji i wzrostu cen.
Zapytaliśmy jak oceniają sytuację systemodawcy profili architektonicznych. Generalnie wskazują oni, że obecnie posiadane zapasy pozwalają zachować stabliność działania. Niemniej konsekwencje są trudne do przewidzenia.
Łukasz Kucharczyk, dyrektor handlowy w firmie Aluron:
Rynek już na początku roku zareagował korektami cenników, ale trzeba jasno powiedzieć, że te kilka procent nie pokryło w pełni wzrostu kosztów materiałowych. Dziś wszyscy uważnie obserwują sytuację, bo wysoki kurs aluminium, rosnące koszty paliw i samego wytworzenia profili przekładają się na coraz większą presję kosztową.
Na ten moment trudno przesądzać o kolejnych zmianach w cennikach, ponieważ wiele zależy od tego, jak długo utrzyma się obecny trend. Jeżeli jednak sytuacja geopolityczna nie ulegnie poprawie, a ceny aluminium pozostaną na obecnym poziomie przez kolejne miesiące, dalsze podwyżki na rynku profili aluminiowych są bardzo prawdopodobne. Na razie zarówno my, jak i inni systemodawcy, zachowujemy ostrożność i analizujemy rozwój sytuacji.
Adam Mojżesz, dyrektor sprzedaży systemów aluminiowych w Schüco International Polska:
Trwający na Bliskim Wschodzie konflikt wywiera niekorzystny wpływ na globalną ekonomię. Jeżeli potrwa relatywnie krótko, jego skutki mogą pozostać dla nas nieodczuwalne. Natomiast w przypadku dłuższego utrzymywania się napięć odczuje je cała gospodarka, w tym również branża budowlana. Schüco jest globalnym i stabilnym podmiotem, a nasze kontrakty mają charakter długoterminowy. Dlatego w krótkiej perspektywie nie przewidujemy istotnych konsekwencji dla naszej działalności.
Tagi
rynek aluminiumZobacz również
ML System: strata w 2025 r. i początek 2026 z rekordowymi zamówieniami
ML System opublikował właśnie raport finansowy podsumowujący rok 2025. Dla podkarpackiej spółki jest on kolejnym okresem strat, natomiast jego druga połowa wskazuje poprawę sytuacji.
Produkcja budowlano-montażowa w marcu na plusie
Produkcja budowlano-montażowa w marcu 2026 r. była wyższa niż rok wcześniej. Jednocześnie też o ponad 6 proc. wyższa niż w lutym tego roku.
PPWR: nowe obowiązki opakowaniowe dla producentów stolarki
Od połowy sierpnia zacznie obowiązywać unijny przepis PPWR. Dotyczy firm, które wprowadzają produkty na rynek w opakowaniach.
Rynek już na początku roku zareagował korektami cenników, ale trzeba jasno powiedzieć, że te kilka procent nie pokryło w pełni wzrostu kosztów materiałowych. Dziś wszyscy uważnie obserwują sytuację, bo wysoki kurs aluminium, rosnące koszty paliw i samego wytworzenia profili przekładają się na coraz większą presję kosztową.
Trwający na Bliskim Wschodzie konflikt wywiera niekorzystny wpływ na globalną ekonomię. Jeżeli potrwa relatywnie krótko, jego skutki mogą pozostać dla nas nieodczuwalne. Natomiast w przypadku dłuższego utrzymywania się napięć odczuje je cała gospodarka, w tym również branża budowlana. Schüco jest globalnym i stabilnym podmiotem, a nasze kontrakty mają charakter długoterminowy. Dlatego w krótkiej perspektywie nie przewidujemy istotnych konsekwencji dla naszej działalności.


