Fimtec jak na każdym dużym wydarzeniu międzynarodowym obecny był na stoiskach swoich dostawców – Fom Industrie oraz Graf Synergy, gdzie prezentował ofertę maszyn swoim partnerom, producentom stolarki.

Włoskie maszyny to nie tylko moc, dźwięk silników V12 z Maranello, ale również precyzja, elegancja i modne wzornictwo. Nie inaczej było w przypadku chyba największej premiery maszynowej na targach Fensterbau. Graf Synergy zaprezentował profil, którego kolor, wzór, a nawet delikatna faktura były efektem bezpośredniego wydruku ich maszyną. Wzornictwo profili PCW może wkroczyć na wyższy poziom także dzięki efektowi tekstury drewna, betonu czy kamienia, co dało się zweryfikować na targach w specjalnie przygotowanym pomieszczeniu. Nadruk zamiast okleinowania staje się z roku na rok coraz bardziej poważnym i modnym tematem. Jak jednak przekonują przedstawiciele Fimtec Polska, wszystkie dane wskazują na to, że nadruk w technologii Prixel będzie również tańszy i szybszy niż okleinowanie profili foliami. Co więcej, technologia ta wyeliminuje odklejanie się folii w narożach oraz powstawanie pęcherzy powietrza.
U progu rewolucji
Zaprezentowana przez Graf technologia druku nie zdradziła szczegółów produkcyjnych i detali samej maszyny, ale zgodnie z założeniem dostawcy maszyn ma to być cały system, łącznie z pigmentami, podkładami w podstawowej palecie i najdrobniejszymi komponentami eksploatacyjnymi w wyłącznej ofercie partnerów Graf. Czy może to zmienić trendy i technologię produkcji okien bardziej niż zgrzew V-Perfect w robotach EVO?
Zdaniem właściciela firmy Fimtec, Grzegorza Osady, stoimy u progu rewolucji:
– Technologia umożliwia wydrukowanie choćby jednego okna bez konieczności inwestycji w kilometry rolki do okleinowania, skraca logistykę i czas produkcji od wizji architekta do gotowego wyrobu. Pierwsza maszyna jeszcze w tym roku trafi do klienta, a od początku kolejnego będzie szeroko dostępna w całej Europie.

Na stoisku Graf Synergy nie sposób było również nie zauważyć motywu przewodniego targów Fensterbau Frontale 2026, czyli profili hybrydowych i techniki ich automatycznego zgrzewu. Pokazy na flagowym robocie ośmiogłowicowym SL4 FF EVO 8T odbywały się regularnie z wykorzystaniem profili wykonywanych w różnej technologii od dostawców, takich jak Aluron, Profine, Salamander czy Veka.
Potęga w ślusarce aluminiowej
Grupa Fom kupuje kolejne firmy i rozrasta się, powiększając kompetencje w zakresie maszyn sterowanych numerycznie. Na targach Fensterbau zaprezentowała między innymi maszyny Dubus Industrie (dawny BJM Machines), czyli duże centra obróbczo-tnące do produkcji PCW i aluminium, a także kompozytów i drewna. Jest to o tyle istotne wydarzenie, że Fom Industrie może dostarczyć klientom praktycznie całą fabrykę w jednej maszynie umożliwiającej przetwarzanie kilometrów profili dziennie.

W związku z niesłabnącym popytem i potrzebą rozwoju maszyn do produkcji okien aluminiowych Fom zaprezentował też nowe modele swoich maszyn. Były to między innymi zagniatarka czterogłowicowa Ever Theta sterowana numerycznie, w pełni zautomatyzowana, aż 23-osiowa. Nawiązuje ona swoją techniką pracy do zgrzewarek PCW, obsługując łączenie 4 naroża jednocześnie, co zapewnia większą wydajność i łatwość produkcji. Kolejną maszyną cieszącą się dużym zainteresowaniem odwiedzających była piła dwugłowicowa z opcją cięcia automatycznego, która charakteryzuje się frontowym wysuwem tarcz i automatycznym pasem wyładunkowym, dzięki czemu może ciąć kilkukrotnie szybciej niż standardowa piła, bez utraty precyzji, powtarzalności i jakości wykonywanych zadań. Nowym, udoskonalonym modelem maszyny zaprezentowanej przez Fom jest także 4-metrowe, 5-osiowe centrum obróbcze FMC445, które jest odpowiedzią na rosnący poziom skomplikowania konstrukcji aluminiowych i ciągłą potrzebę optymalizacji czasu produkcji.
Najlepszy czas na optymalizację
Spotkania prowadzone na stoiskach partnerów firmy Fimtec były okazją do rozmów z właścicielami oraz przedstawicielami wielu firm produkcyjnych z Polski, którzy bardzo licznie odwiedzili targi w Norymberdze. Jak nam zdradzili, ich inwestycje w automatyzację są kontynuowane, choć nie są jedynie skutkiem rozbudowy zakładów czy wyjątkowo dobrej koniunktury. Wręcz przeciwnie – potrzeba postępującej automatyzacji wynika z coraz większej ilości problemów z pracownikami oraz rosnących kosztów, m.in. wynagrodzeń.
Jak dodał Rafał Czerwiński, dyrektor generalny Fimtec-Polska: – Jest to czas na optymalizację struktur, kosztów produkcji, energii czy wielkości odpadu. Nie da się ukryć, że pierwszy kwartał był trudny dla całej branży budowlanej. W tej sytuacji kluczowe pozostaje wsparcie techniczne, sprawny serwis, dostęp do części, zapewnienie ciągłości działania wszystkich maszyn. Zagwarantowanie bezpieczeństwa w czasie, gdy tego wsparcia wymagają producenci, tak by mogli pozostać konkurencyjni na wymagających rynkach światowych.
Więcej zdjęć poniżej:





