Cortizo otworzyło nowy zakład przetwarzania aluminium w Hiszpanii. Trafiają do niego zdemontowane okna i fasady aluminiowe, z których wytwarzany jest surowiec do produkcji profili.
Cortizo, dostawca m.in. systemów aluminiowych, otworzył w grudniu nowy zakład w Coirós w Hiszpanii przeznaczony do przetwarzania aluminium. Fabryka ma powierzchnię 29 tys. mkw. i jest zbudowana na działce o powierzchni 110 tys. mkw. Zakład wyposażony jest w nowoczesny park maszynowy, moce produkcyjne wynoszą 100 tys. ton rocznie odlewów powstałych podczas procesu recyklingu złomu pokonsumenckiego. Do zakładu trafiają przede wszystkim stare aluminiowe okna, drzwi, fasady i balustrady po demontażu.

Złom w pierwszej kolejności jest kruszony i sortowany, by uzyskać tylko aluminium. Następnie trafia do pieca, tam jest topiony i na koniec przyjmuje postać wlewki. Jest to surowiec, który wykorzystywany jest do wytwarzania profili. Wykorzystanie aluminium z recyklingu pozwala zmniejszyć o 86 proc. emisję CO2 oraz obniżyć koszty energii o 95 proc. w porównaniu ze stosowaniem pierwotnego surowca. Aluminium, po poddaniu procesowi recyklingu, ponownie jest włączone do cyklu produkcyjnego. Cortizo realizuje dzięki temu zobowiązanie do prowadzenia zamkniętego cyklu produkcji aluminium.
W zakładzie Coirós zatrudnionych jest 20 pracowników, ale firma chce podwoić ich liczbę w momencie, gdy fabryka osiągnie maksymalne możliwości produkcyjne. Wartość inwestycji w zakład wyniosła 38 mln euro. Cortizo ma także zakład w Polsce, znajduje się on w Radomsku.
Zobacz również
Grupa Remmers zbuduje globalny hub w Indiach
Grupa Remmers kupiła pakiet większościowy w firmie Teknovace. Niemiecka firma planuje rozwijać w Indiach produkcję powłok na globalny rynek.
Grupa Würth z rekordową sprzedażą w 2025 roku
Grupa Würth osiągnęła w roku 2025 kolejny rekord sprzedaży. Na ścieżkę wzrostu powrócił też segment budowlany.
Po doniesieniach o zmianie właściciela Eko-Okna publikują oświadczenie
Eko-Okna potwierdzają rozmowy z potencjalnymi inwestorami. Zarząd podkreśla jednak, że nie ma żadnych wiążących ustaleń, a priorytetem pozostają stabilność operacyjna i ciągłość pracy.


