Producent stolarki AM Okna wszedł w postępowanie restrukturyzacyjne. O tym, jak obecnie funkcjonuje firma, co doprowadziło do tej decyzji i jaki scenariusz na najbliższe miesiące zakłada zarząd, opowiada w rozmowie z nami Adrian Szymkowiak, członek zarządu i CFO spółki.
Gorzowski producent stolarki AM Okna jest w postępowaniu restrukturyzacyjnym, a dokładniej w „postępowaniu o zatwierdzenie układu”. Dzień układowy został ustalony na 16 marca 2026, natomiast nadzorcą w tej czynności jest firma prawnicza Continuum Restrukturyzacje z Warszawy. AM Okna jest zadłużone, natomiast postępowanie o zatwierdzenie układu to procedura pozwalająca na zawarcie umowy z wierzycielami bez udziału sądu. Nadzorca układu, czyli firma Continuum, pomaga w zawarciu tego porozumienia. Cała procedura trwa cztery miesiące. Restrukturyzacja jest prowadzona po to, by uniknąć upadłości firmy.

Adrian Szymkowiak, członek zarządu w AM Okna wyjaśnia, że kłopoty zaczęły się w 2024 roku, a dodatkowo sytuację skomplikowała mroźna, tegoroczna zima. Postępowanie restrukturyzacyjne, to działanie wyprzedzające. Adrian Szymkowiak zaznacza:
Naszym celem było zapewnienie ciągłości kluczowych procesów, takich jak produkcja i sprzedaż. Obecnie firma funkcjonuje normalnie – współpracujemy z dostawcami i odbiorcami, przyjmujemy i realizujemy zamówienia. Restrukturyzacja ma nam pomóc tę ciągłość utrzymać.
Na czym polega postępowanie o zatwierdzenie układu?
Firma Continuum opisuje, na czym dokładnie polega postępowanie o zatwierdzenie układu i jakie kolejne czynności czekają AM Okna.
Postępowanie o zatwierdzenie układu to najmniej sformalizowany rodzaj restrukturyzacji i odbywa się w zdecydowanej większości poza sądem. Jest to postępowanie szybkie, efektywne, skuteczne i tanie w porównaniu do postępowań sądowych. Postępowanie takie przeprowadza się wobec przedsiębiorcy niewypłacalnego lub zagrożonego niewypłacalnością, a więc takiego, którego sytuacja ekonomiczna wskazuje, że w niedługim czasie może stać się niewypłacalny. Postępowanie to inicjuje umowa z doradcą restrukturyzacyjnym, którego dłużnik (przedsiębiorca, mający kłopoty finansowe) wybiera samodzielnie. Trwa ono cztery miesiące od momentu publikacji obwieszczenia o ustaleniu dnia układowego w Krajowym Rejestrze Zadłużonych.
Celem postępowania jest uniknięcie ogłoszenia upadłości przedsiębiorcy i umożliwienie mu zawarcia układu z wierzycielami. Doradca restrukturyzacyjny w tym postępowaniu pełni funkcję nadzorcy układu, a jego zadaniami są: jest wsparcie dłużnika w przeprowadzeniu działań naprawczych firmy, stworzenie wspólnie z nim planu restrukturyzacyjnego, propozycji układowych (nowych warunków spłaty zadłużenia), negocjacje z wierzycielami i przeprowadzenie głosowania nad tymi propozycjami. Z momentem zainicjowania postępowania przedsiębiorca zyskuje ochronę windykacyjną, co oznacza, że nie można wypowiedzieć mu kluczowych umów z powodu zadłużenia objętego restrukturyzacją, nie można też wszcząć egzekucji i zająć rachunków bankowych. Układ z wierzycielami najczęściej przewiduje określoną karencję w spłacie zadłużenia, rozłożenie zadłużenia na raty, a także w niektórych sytuacjach częściowe jego umorzenie.
Po upływie czterech miesięcy, jeśli wymagana większość wierzycieli zaakceptuje złożone im propozycje układowe, przedsiębiorca składa do sądu wniosek o zatwierdzenie układu – dopiero na tym etapie rozpoczyna się właściwe postępowanie sądowe, które ogranicza się wyłącznie do sprawdzenia zgodności z prawem procedury głosowania i jego wyników. Sąd, najczęściej w ogóle bez przeprowadzania rozprawy, wydaje postanowienie o zatwierdzeniu układu lub o odmowie jego zatwierdzenia. Po zatwierdzeniu układu przedsiębiorca przystępuje do jego realizacji, a więc do spłaty zadłużenia, zgodnie z ustalonym harmonogramem.
Rozmowa z Adrianem Szymkowiakiem, członkiem zarządu i CFO w firmie AM Okna
Paweł Gregorczyk: AM Okna jest obecnie w postępowaniu restrukturyzacyjnym, konkretnie w postępowaniu o zatwierdzenie układu. Co to oznacza dla firmy i jak doszło do tej decyzji?
Adrian Szymkowiak: To dla nas przede wszystkim moment na złapanie oddechu, uporządkowanie działań i przygotowanie planu wyjścia z obecnej sytuacji, a także dalszego rozwoju w kolejnych latach. Geneza decyzji sięga ostatnich dwóch lat. Rok 2024 i początek 2025 były dla branży stolarki otworowej bardzo trudne. W 2025 roku rozpoczęliśmy proces porządkowania firmy i stopniowego wychodzenia z kryzysu. Choć nie był to rok zakończony spektakularnym sukcesem, pozwolił nam wrócić na właściwe tory. Sytuację skomplikowały jednak warunki zimowe, które pokrzyżowały nasze plany. W związku z tym zdecydowaliśmy się na działanie wyprzedzające – naszym celem było zapewnienie ciągłości kluczowych procesów, takich jak produkcja i sprzedaż. Obecnie firma funkcjonuje normalnie – współpracujemy z dostawcami i odbiorcami, przyjmujemy i realizujemy zamówienia. Restrukturyzacja ma nam pomóc tę ciągłość utrzymać.
Paweł Gregorczyk: To oznacza, że decyzja wynika zarówno ze spowolnienia w branży, jak i niespodziewanych zmiennych? Jak dziś wygląda sytuacja operacyjna firmy?
Adrian Szymkowiak: Zdecydowanie tak. Spowolnienie w branży trwa de facto od 2023 roku. W tym czasie przygotowaliśmy plan, który pozwolił nam ustabilizować sytuację i wejść na właściwą ścieżkę. Niestety, część działań została zaburzona przez czynniki zewnętrzne. Proces restrukturyzacyjny to tylko część szerszego planu naprawczego, obejmującego wszystkie obszary – od produkcji po politykę cenową. Analizujemy poszczególne procesy, szukając miejsc do optymalizacji. Równolegle wdrażamy pierwsze działania, by wyjść z tej sytuacji silniejsi, lepiej poukładani i bardziej efektywni.
Paweł Gregorczyk: Jak wygląda sam proces restrukturyzacji i jego harmonogram?
Adrian Szymkowiak: Formalna część postępowania trwa cztery miesiące. W tym czasie przygotowujemy plan wyjścia z obecnej sytuacji i przedstawiamy go wszystkim zainteresowanym stronom. Następnie wierzyciele decydują o jego akceptacji. Zakładamy, że cały proces zakończy się w lipcu, natomiast sam plan zostanie zaprezentowany w drugiej połowie maja.
Paweł Gregorczyk: Czy obecna sytuacja ma związek z inwestycjami lub zatrudnieniem?
Adrian Szymkowiak: Jesteśmy firmą rodzinną, zarządzaną przez drugie pokolenie. Kapitał w całości pozostaje w rękach rodziny, więc nie jesteśmy pod presją inwestorów zewnętrznych. Nie prowadzimy również agresywnej polityki inwestycyjnej. Ostatnie większe inwestycje realizowaliśmy na początku pandemii COVID-19, dlatego nie są one przyczyną obecnej sytuacji. Obecnie inwestujemy bardziej w zmiany procesowe niż w środki trwałe. Jedną z takich inwestycji jest wprowadzenie nowego programu do obsługi procesów handlowych, magazynowych, produkcyjnych oraz logistycznych, które mają za zadanie zwiększyć i poprawić zarówno naszą efektywność jak i standardy obsługi klienta. Jeśli chodzi o zatrudnienie, analizujemy jego poziom pod kątem adekwatności i efektywności. To jeden z elementów szerszego procesu optymalizacyjnego.
Paweł Gregorczyk: W branży takie informacje szybko krążą i często przypominają grę w głuchy telefon, gdzie każdy coś doda od siebie…
Adrian Szymkowiak: To prawda. Branża jest stosunkowo niewielka i hermetyczna, dlatego informacje rozchodzą się bardzo szybko. Sam byłem zaskoczony tempem, w jakim to nastąpiło.
Uważam jednak, że w takiej sytuacji kluczowa jest transparentność. Dlatego zależy nam na jasnym komunikacie – naszym priorytetem pozostaje zachowanie ciągłości obsługi klientów i stabilne funkcjonowanie firmy, co w chwili obecnej jest realizowane.
Zobacz również
MFO zakończyło 2025 r. wynikami lepszymi niż rok wcześniej
MFO opublikowało niedawno raport finansowy za rok 2025. Spółka zakończyła ten okres wynikami lepszymi niż rok wcześniej.
Lisec nabył udziały w spółce LamiPress
Lisec nabył większościowy pakiet udziałów w spółce LamiPress. Tym samym Grupa rozszerzyła swoją ofertę w zakresie produkcji szkła laminowanego.
PSB prognozuje wzrost cen stolarki budowlanej w kolejnych miesiącach
PSB podsumowało zmiany cen w pierwszym kwartale. Choć w tym okresie ceny były podobne do 2025 r., to spodziewane są podwyżki.



