Demony narodowe

Autor: RK |Data publikacji: 2018-09-15

Marcin Szewczuk, szef marketingu Aluplastu udzielił wywiadu naszemu miesięcznikowi. Mówi w nim m.in. o rozwoju konstrukcji okien angielskich i niewielkim zaangażowaniu naszych firm na tamtym rynku. W pewnym momencie nawiązuje również do wywołanej ostatnimi czasy dyskusji o narodowym charakterze okien, o tzw. „kapitale społecznym”:

Czy polskie okna są polskie?

Marcin Szewczuk
fot. FB

Zastanawia mnie czemu służy podkreślanie „polskości”, jeśli to właśnie eksport jest motorem napędowym całej tej branży? Oczywiście nie powinniśmy się wstydzić polskiego pochodzenia okien, bo ostatnie lata najlepiej dowodzą tego, że polskie firmy potrafią i powinniśmy być z tego dumni.  Jeśli jednak zaczniemy nawoływać „kupuj tylko polskie”, to uprawione będzie przecież kontrdziałanie na innych rynkach typu: „kupuj tylko niemieckie” albo „..tylko francuskie”. A przecież i tak Niemcy czy Francuzi mają ciągoty do tego żeby kupować swoje, więc jeśli stałoby się to oficjalną propagandą to na pewno jako kraj korzyści z tego nie odniesiemy. A już opowiadanie, że okna robione z zagranicznych komponentów nie mogą być polskie, jest zupełnie nielogiczne.  Bo jeśli robione są w Polsce, przez polskie firmy, które tu płacą podatki, szkolą, dają miejsca pracy, to która jeśli nie polska gospodarka odnosi z tego korzyści? Szczerze obawiam się wywoływania takich narodowych demonów.

A po przytoczonym argumencie o „montowni Europy”, o narzucaniu przez koncerny kierunków rozwoju tej branży, mówi o polskich producentach:

Kto kreuje rynek okien?

Jest wręcz przeciwnie: to polscy producenci okien wciąż poszukują nowych rozwiązań konstrukcyjnych. To oni zmuszają takie firmy jak Aluplast do modyfikowania oferty, do poszukiwania tych rozwiązań wspólnie z nimi. Dzisiaj to my, Polacy, kreujemy standardy rynkowe i to nie tylko w technologiach okiennych, ale też w sposobie obecności na rynku. My nie oferujemy już jednakowych „niemieckich” konstrukcji okiennych. Mamy indywidualne rozwiązania dopasowane precyzyjnie do poszczególnych rynków, a w obszarze logistyki jesteśmy wręcz pionierami  tego rynku. Oferty producentów zagranicznych wyglądają nieraz siermiężnie w stosunku do naszych, jeśli spojrzy się na naszą elastyczność, terminy realizacji, systemy dopłat czy usługi serwisowe. Dzisiaj to my narzucamy koncernom co mają dla nas robić, a nie na odwrót. To my dzisiaj kreujemy ten rynek w całej Europie.

Kto montuje schody?

Dalej w wywiadzie dla wrześniowego Forum Marcin Szewczuk mówi o tym dlaczego przed wydatkami na promocję powinny być wydatki na szkolenia? Dlaczego tak ważne jest kształcenie kadr montażowych? Ale stwierdza też, że nie ma pojęcia skąd się wzięło w opisie nauki zawodu montera okien wymaganie by umiał montować schody?  My trochę pojęcia o tym już mamy, a zainteresowanych odsyłamy do lektury wywiadu z Marcinem Szewczukiem w najnowszych wydaniu naszego miesięcznika. Dostępny jest w prenumeracie.