Jak to ze szkłem Pilkingtona było…

Autor: RK |Data publikacji: 2019-01-20

Ryszard Jania, prezes zarządu Pilkington Automotive Poland i Country Manager Grupy NSG w Polsce, udzielił wywiadu magazynowi Flota, w którym opowiedział o historii i dniu dzisiejszym marki Pilkington w Polsce. Marka ta obecna jest u nas od 1993 roku, zaczynając od linii produkcyjnej szkła architektonicznego float, która ruszyła w roku 1995 w Sandomierzu. Wtedy też w firmie podjął pracę obecny prezes Jania. A oto, jak opowiada o procesie produkowania szkła:

Do produkcji szkła wykorzystujemy sypką mieszaninę krzemionki, dolomitu, sody i stłuczki szklanej, która trafia do naszego zakładu, a także jest odzyskiwana w dalszym procesie produkcji. Taka mieszanka trafia do potężnego, opalanego gazem pieca, przez całą dobę rozgrzanego do temperatury 1500 stopni. Grubość produkowanego szkła w granicach od ok. 1,5 do 2 mm jest uzależniona od czasu, który spędza ono w piecu. Ta stosowana najczęściej w przemyśle budowlanym to 4 mm. Szkło powstaje na powierzchni wylanej w formach, płynnej cyny – w atmosferze azotowo-wodorowej. Obecność tego metalu gwarantuje produkcję idealnie gładkich tafli szkła. Dzięki temu szkło ma również znacznie lepsze własności optyczne. Zwykle produkuje się tafle o wymiarach 6×3 m, to tzw. rozmiar jumbo.”

Pamiętajmy jednak, że prezes Jania kieruje biznesem Automotive, stąd w rozmowie z Flotą na nim właśnie się koncentruje. Wspomina jak powstawał nowy zakład dla szyb samochodowych, uruchomiony w roku 1999, a potem rozbudowany w latach 2004-2006.

Wkrótce nastąpiło podwojenie produkcji. Przed rozbudową produkowaliśmy około 1 200 000 szyb przednich oraz około 3,5 mln szyb bocznych i tylnych. Po rozbudowie podwoiliśmy liczbę produkowanych szyb przednich oraz dodaliśmy nowe produkty, jak ogrzewane szyby przednie oraz boczne szyby laminowane. Ze względu na rosnące zapotrzebowanie rynku, w 2009 r. zapadła decyzja, aby przy hucie zbudować nową fabrykę. 

Po wielkiej powodzi, która rok później sparaliżowała pracę huty w Sandomierzu, zdecydowano, że nowy zakład powstanie jednak w wyżej położonym pobliskim Chmielowie. Budowa odbywała się w dwóch etapach, w latach 2012-2015. Samą tylko produkcję przednich szyb zwiększyliśmy do 4 mln. Podwoiliśmy produkcję szyb hartowanych, kolejny raz wprowadziliśmy nowe technologie, umożliwiające montaż dodatkowych elementów. Łączna moc produkcyjna sięgnęła poziomu 10 mln sztuk szyb samochodowych rocznie. Obecnie średnio w ciągu roku produkujemy ich ponad 8 mln.”

I te ostatnie liczby właśnie dają pojęcie o tym, jak ważnym segmentem dla NSG jest przemysł samochodowy. Przypomnijmy tylko, że we wszystkich zakładach w Polsce w ciągu roku powstaje mniej niż 20 mln mkw. szyb zespolonych. Więcej o zaangażowaniu NSG Group w sektor Automotive przeczytać można w magazynie Flota.