Bezpieczna prognoza

Autor: |Data publikacji:

Michał Komsta, dyrektor ds. eksportu w firmie Komsta Okna i Drzwi udzielił wywiadu do naszego październikowego wydania Forum Branżowego. Mówi w nim o funkcjonowaniu firmy w dobie pandemii, ambitnych planach inwestycyjnych oraz zmianach organizacyjnych i formalnych, które zaszły ostatnio w firmie.

Firma Komsta Okna i Drzwi szacuje, że uda się jej zamknąć 2020 r. z kilkuprocentowym wzrostem. Planowane są też duże inwestycje pod koniec roku – wymieniony ma zostać cały park maszynowy (pisaliśmy o tym TUTAJ). Więcej na ten temat opowiedział nam Michał Komsta, dyrektor ds. eksportu w firmie Komsta Okna i Drzwi w wywiadzie, który zostanie opublikowany w październikowym wydaniu Forum Branżowego. Tutaj fragment tej rozmowy oraz odpowiedzi na pytania, które ze względu na „ograniczenia papieru” nie zostały opublikowane na łamach naszego miesięcznika.

A jak rok 2020? W dobie pandemii jest on na pewno inny od pozostałych?

Do marca wszystko szło tak, jak zakładaliśmy – odnotowywaliśmy wzrost. Od przełomu marca i kwietnia odczuliśmy już niestety spadki. Zarówno eksport, jak i sprzedaż krajowa była dowodem na to, że wielu klientów przestraszyło się panującej sytuacji i wstrzymało budowy. Od maja widzimy, że wszystko na nowo ruszyło, od lipca ponownie odnotowujemy zadowalające wyniki. Liczymy na to, że rok zakończymy niewielkimi wzrostami względem roku 2019, choć już samo utrzymanie tych wyników byłoby w dobie koronawirusa niemałym sukcesem. Taka bezpieczna prognoza to ok. 5-proc. wzrost. Myślę, że podobnie jak my, wiele firm z branży musiało zrewidować swoje plany na ten rok, tym bardziej, że wiele z nich w dużo większym stopniu postawiło na eksport. Dla nas ten rok to również dowód na to, że strategia skupienia się na rynku polskim jest właściwa.

Okres spowolnienia był dla nas czasem, w którym mogliśmy z dystansu spojrzeć na pewne rzeczy i przemyśleć zmiany w firmie. W związku z tym zdecydowaliśmy się na nowy system premiowania pracowników na produkcji oraz zoptymalizowaliśmy procesy produkcyjne, dzięki którym mogliśmy szybko wejść na właściwe obroty, gdy odmroziły się gospodarki w Europie.

Wielu przedstawicieli branży uważa, że rok 2020 jest trudny, ale o wiele trudniejszy może się okazać rok 2021 r.

To prawda i też się nad tym głęboko zastanawiam. Stolarka otworowa pojawia się zwykle dopiero na końcu inwestycji. Rozpoczęte budowy klienci muszą zakończyć, gdyż mają na ten cel zamrożone pieniądze. Pytanie, czy wszyscy, którzy planowali w 2021 r. rozpocząć budowę, rzeczywiście tak zrobią? W dużej mierze sytuacja jest zależna od tego, jak państwo będzie wspierało przedsiębiorców oraz jak długo ograniczenia związane z pandemią będą jeszcze z nami. Na ten moment widać stałe wzrosty zachorowań, więc wśród inwestorów pojawiają się kolejne obawy. Na dodatek coraz trudniej dostać kredyty hipoteczne. Dlatego tym bardziej zastanawiamy się, co przyniesie przyszły rok, ponieważ większość naszych klientów to inwestorzy indywidualni. 

Jakie nowości macie w portfolio?

W tym roku nasze nowości aluminiowe prezentowaliśmy jeszcze na Budmie, choć ciężko mówić w naszym przypadku stricte o premierach – po prostu wszystko, co oferują nasi dostawcy, czyli Aluprof i Aliplast wprowadzamy do naszego portfolio na bieżąco. Wiadomo, że wygląda to inaczej, niż w przypadku stolarki PCW, gdzie przy wprowadzaniu nowych produktów trzeba często zainwestować w nowe maszyny. Będziemy wprowadzać to co dyktuje rynek. Przykładem jest tutaj np. system przesuwny Smart-Slide, który pojawi się w naszej ofercie w październiku.

Czy są rejony, w których jesteście mocniejsi niż w innych?

Najmocniejsi jesteśmy w województwach śląskim, dolnośląskim, małopolskim, łódzkim i mazowieckim. Wolimy umacniać pozycję we wspomnianych rejonach. Ostatnia nasza ekspansja to Mazowsze, gdzie pojawiliśmy się 3 lata temu – udało nam się tam bardzo dobrze rozwinąć, w czym pomógł nam udział w targach Budma. Obsługujemy zatem przede wszystkim południe Polski. Na północ się raczej nie zapuszczamy. Dodatkowo eksportujemy do Niemiec, Włoch, Czech, Słowacji i Słowenii. Mamy swoją własną flotę ciężarówek z wózkami widłowymi, więc nie musimy korzystać z zewnętrznych firm logistycznych. Cały czas rozwijamy sieć sprzedaży, więc rozwijamy się też w tym kierunku.

Rozmawiał: Paweł Gregorczyk
Zdjęcia: Tomek Wojewoda

 

1