Bądź bezpieczny

Red.: HC |Data publikacji: 2020-04-20

Z drzwi odpornych na włamanie korzystają zarówno właściciele mieszkań, jak i domów jednorodzinnych. Ich potrzeby są jednak różne. Na rynku są rozwiązania dedykowane dla obu grup. Sprawdź, jakie rozwiązania są na rynku.

Mieszkaniec bloku nie ma dużych możliwości, jeśli chodzi o wybór drzwi. Obecnie zresztą w nowych budynkach do deweloper wyposaża w nie lokale. Natomiast inwestor indywidualny musi sam wybrać odpowiednią stolarkę. Zapewne też niemal na palcach jednej ręki można policzyć tych, których nie interesuje jej odporność na włamanie.

Sylwia Dębska z Pol-Skone dostrzega: – Klienci wybierają drzwi przeciwwłamaniowe, aby zwiększyć poczucie bezpieczeństwa w swoich mieszkaniach. Istotnym miernikiem są klasy odporności na włamanie. Znaczą uwagę przywiązuje się także do wyposażenia, jak: zamek z ryglowaniem, blachy zaczepowe, bolce przeciwwyważeniowe czy stalowy próg oraz wizjer. W drzwiach przeciwwłamaniowych ważna jest konstrukcja. Klientom zależy na jakości i solidności wykonania. Takie drzwi do zadań specjalnych, mogą też podkreślić charakter wnętrza dzięki modnej kolorystyce np. w odcieniach drewna. Na popularności zyskują industrialne kolory nawiązujące do struktury betonu.

Efektowna ochrona

Zastanawiający się nad drzwiami wejściowymi inwestor powinien na wstępie zdawać sobie sprawę z pewnych istotnych kwestii. Jak stwierdza Ireneusz Donica z firmy Donimet: – Na rynku mamy wysyp drzwi dumnie nazywanych antywłamaniowymi. Wiele z nich oprócz nazwy ma niewiele wspólnego z bezpiecznymi drzwiami. Nazwa ta jest dość nieprecyzyjna, ponieważ faktycznie przeciwwłamaniowych, a więc uniemożliwiających włamanie drzwi prawie nie ma. Mówię „prawie”, ponieważ są oczywiście drzwi „pancerne” w wysokich klasach bezpieczeństwa, przeznaczone do skarbców, bunkrów i innych tego typu pomieszczeń, ale są bardzo drogie, ciężkie i z pewnością nienadające się do standardowych zastosowań.

fot. Porta

Drzwi, nazywane przeciwwłamaniowymi, wyglądem nie różnią się od innych. Mogą więc być z odpowiednio wzmocnionych elementów drewnianych i drewnopochodnych, stalowe czy aluminiowe. Także jedno- lub dwuskrzydłowe, lite i przeszklone, oczywiście, odpowiednimi szybami; najlepiej w klasie P4A lub P3A. Wykonane w wersji z pełnymi lub przeszklonymi doświetlami górnymi i bocznymi. Wykończone tradycyjnie albo w modnym stylu minimalistycznym. Ozdobione kasetonami, przeszkleniami czy dekorami ze stali szlachetnej bądź szkła. Obłożone fornirem, wykończoną dekoracyjnie płytą MDF lub okładziną, np. betonową, oklejone folią bądź polakierowane. O ich odporności decyduje bowiem nie wygląd, ale konstrukcja, czyli budowa skrzydła, zamki i zawiasy. Cechy przeciwwłamaniowe zaś muszą być potwierdzone odpowiednim certyfikatem.

Pod płaszczykiem

Aby mówić o skutecznych drzwiach o zwiększonej odporności na włamanie, skrzydło powinno mieć dwa płaszcze z blachy stalowej o grubości co najmniej 1,5 mm, a najlepiej 2 mm, wewnętrzne wzmocnienia z profili o grubości min. 1,5 mm i ościeżnice z blachy grubości min. 2 mm, a najlepiej 3 mm. Konstrukcja jest ramowa, ale pomiędzy ramiakami często producenci montują kratownicę ze stalowych hartowanych prętów lub zamkniętych profili. Niektórzy producenci stosują też pionowe płaskowniki wzmacniające ramę. Celem tych zabiegów jest utrudnienie włamywaczowi wycięcia otworu w skrzydle. Niektóre modele drzwi mają w środku skrzydła obrotowe pręty stalowe, które podczas próby przecięcia obracają się. Ireneusz Donica wskazuje: – Trudno jest pogodzić te parametry stali z wymogiem izolacyjności termicznej dla drzwi zewnętrznych, który obecnie wynosi 1,5, a od 2021 roku będzie to 1,3 W/m2K. Jak wiadomo, stal jest doskonałym przewodnikiem – również ciepła – co akurat w kontekście izolacyjności termicznej nie jest zaletą. Aby drzwi stalowe spełniły ten warunek, mostki termiczne muszą być zredukowane do minimum, a wszystkie przestrzenie muszą być wypełnione ciepłymi materiałami, takimi jak wełna mineralna czy piana poliuretanowa. Wskazane jest również podwójne uszczelkowanie oraz – szczególnie w pomieszczeniach mieszkalnych – dodatkowe pokrycie skrzydła panelami sklejkowymi lub z MDF jedno- lub dwustronne.

Solidna konstrukcja

W przypadku drzwi stalowych wszystkie elementy skrzydła i ościeżnicy są zgrzane elektrycznie lub zespawane liniowo bądź punktowo. Dotyczy to ramy oraz blach, stanowiących płaszcz skrzydła, ale też zawiasów oraz kasety zamka. Spawa się również ramy drzwi z profili aluminiowych.

Wypełnienie ramowej konstrukcji najczęściej stanowi wełna mineralna, która jest odporna na działanie ognia, chroni przed jego rozprzestrzenianiem się i jednocześnie stanowi bardzo dobrą izolację termiczną i akustyczną. Stosuje się również otworową płytę wiórową styropian lub piankę poliuretanową. Dodatek odpowiednich środków chemicznych sprawia, że materiały te są klasyfikowane jako samogasnące.

Również ościeżnica musi być mocniejsza niż zwykle. Jest zwykle wykonana ze stalowych ceowników zespawanych na narożach. Mocuje się ją do muru kotwami z prętów stalowych. Znajdują się w niej gniazda na od dwóch do czterech stałych bolców, przymocowanych do skrzydła drzwiowego od strony zawiasowej. Podczas zamykania bolce kotwiczą się w nich i utrudniają wyważenie drzwi. Gniazd na bolce przeciwwyważeniowe jest zresztą więcej. Z tym, że pozostałe są przeznaczone dla rygli ruchomych, których liczba i kierunek wysuwania się z ościeżnicy są związane z zamkiem.

Uzupełnieniem ościeżnicy przeciwwłamaniowej może być próg stalowy lub aluminiowy, połączony z nią w sposób trwały. Ogranicza on możliwość wyważenia skrzydła drzwiowego.

Pewne zabezpieczenia

Zdaniem Ireneusza Donicy: – Drzwi o zwiększonej odporności na włamanie nie będą skuteczne, jeśli będą nieodpowiednio wyposażone. Podstawa to zamki wielopunktowe w klasach – 6 i 7, zabezpieczone blachami manganowymi przed rozwierceniem. Do coraz bardziej powszechnego użytku wchodzą wielopunktowe zamki elektromotoryczne wysokiego bezpieczeństwa sterowane nawet ze smartfona. Oczywistym wyposażeniem są zawiasy, ale muszą być odpowiednie do klasy i ciężaru drzwi w ilości min. 3 szt. oraz solidne blokady przeciwwyważeniowe, które będą wsparciem dla zawias podczas próby ataku od strony zawiasowej. Nie mniej ważny jest prawidłowy montaż takich drzwi wykonany zgodnie z instrukcją producenta przez profesjonalny serwis a nie przez przypadkowego „fachowca”.

Zawiasy od strony pomieszczenia utrudniają włamywaczowi dostanie się do nich. (fot.: Dierre)

W drzwiach, które mają utrudnić wtargnięcie do domu, zawiasy powinny być trudne do rozłączenia oraz odporne na uszkodzenie mechaniczne, a także niedostępne z zewnątrz budynku. Muszą się oprzeć próbie wybicia oraz wyrwania czy wypchnięcia skrzydła. Niektóre mogą umożliwiać dodanie zabezpieczeń przeciwwyważeniowych z blachy. Jeśli chodzi o konstrukcję, to spotkać można zawiasy puszkowe. Składają się z dwóch części, umieszczonych w gniazdach wyfrezowanych w skrzydle i ościeżnicy. Większość jednak to trzyczęściowe zawiasy wkręcane – czopowe, wykonane ze stali, toczone i łożyskowane. Znajdująca się wewnątrz tulei warstwa teflonu sprawia, że okucie nie musi być smarowane podczas całego czasu jego eksploatacji. Ponadto w przypadku zewnętrznych drzwi przeciwwłamaniowych zawias musi być tak zaprojektowany, aby usunięcie czopa było możliwe tylko przy otwartym skrzydle.

Dostępne są okucia tzw. 2D, z regulacją w dwóch płaszczyznach. Jednak dzisiaj standardem jest rozwiązanie 3D, umożliwiające regulację docisku skrzydła do ościeżnicy oraz ustawienie go w poziomie i pionie.

Zamek nie byle jaki

W drzwiach montuje się zazwyczaj dwa zamki: centralny i na wkładkę bębenkową. Przy tym w przeciwwłamaniowych najważniejszy jest ten pierwszy, gdyż uruchamia bolce przeciwwyważeniowe. Zamek centralny może być jednopunktowy. Wówczas skrzydło drzwiowe jest ryglowane tylko w jednym miejscu – w okolicy zamka. Inne rozwiązanie to zamek wielopunktowy, nazywany też rozporowym. Bolce ryglujące mogą być wprowadzane gniazda umieszczone nie tylko w pionowych ramiakach ościeżnicy, ale też w górnym oraz w progu. Bolce są wykonane z hartowanej stali, a w niektórych modelach zamków mogą być również obrotowe, co dodatkowo utrudnia włamanie.

Rozwiązań konstrukcyjnych związanych ze stopniem zabezpieczenia przed włamaniem jest zresztą znacznie więcej. Wśród nich takie, w którym przy nacisku na skrzydło o sile do 1 tys. kg rygiel wyłamuje stalowy kołek poniżej zamka, a kołki zabezpieczające wskakują w otwory w płytce mocowanej do jego obudowy, łącząc trwale rygiel z zamkiem. Przy większym ulegają one zniszczeniu, ale rygiel przemieszcza się wyżej, a zamek pozostaje zamknięty. W innej wersji zamek ma blokadę, zapobiegającą cofnięciu rygli w przypadku próby wyłamania wkładki. Pozostaje on zablokowany, nawet gdy wkładka zostanie wyjęta.

Jako drugi stosuje się najczęściej zamek na wkładkę bębenkową. W wykonaniu przeciwwłamaniowym powinna mieć ona jak najwięcej zastawek. Jest wiele kombinacji ich ustawienia od powyżej kilku tysięcy pozycji do nawet kilku milionów. Klucze koduje się fabrycznie, a zamek często ma zabezpieczenie przed nieautoryzowanym skopiowaniem klucza. Jego dorobienie jest możliwe w autoryzowanym punkcie na podstawie karty kodowej. Zarówno konstrukcja takiej wkładki, jak i sposób montażu muszą zapewniać zabezpieczenie przed wyrwaniem, wybiciem, nawierceniem czy podważeniem.

Wkładki mogą być dwustronne, otwierane tylko kluczem i jednostronne w dwóch wersjach. W jednej zamek jest od wewnątrz otwierany poprzez przekręcenie pokrętła, w drugiej od strony pomieszczenia znajduje się gałka zastępująca dodatkowy zamek nawierzchniowy.

Podstawowym wyposażeniem drzwi przeciwwłamaniowych jest centralny zamek z bolcami ryglującymi. (fot.: Bella Linea)

Drzwi przeciwwłamaniowe kupuje się już uzbrojone w zamki z czasem jednak może nastąpić konieczność ich wymiany. W takim przypadku trzeba wiedzieć, że np. wkładki bębenkowe są dostępne w bardzo dużym asortymencie i to nie tylko, jeśli chodzi o klasę odporności, ale też budowę.

Przede wszystkim wkładka może być tzw. symetryczna lub niesymetryczna, przy tym wyznacznikiem jest miejsce, w którym znajduje się rygiel. Chodzi o to, że po wymianie wkładki ma on trafiać w gniazdo zamka, które wcale nie musi znajdować się w połowie grubości skrzydła drzwiowego. Dlatego wybierając wkładkę trzeba zmierzyć dokładnie odległość osi czołowej zamka od wewnętrznej i zewnętrznej płaszczyzny skrzydła.


Drzwi określane jako przeciwwłamaniowe dostępne są w ofercie wielu producentów. Jednak zdarza się, że w rzeczywistości nie mają odpowiednich cech, a nazwa jest jedynie chwytem marketingowym. Warto więc skorzystać z rady Ireneusza Donicy: – Drzwi o zwiększonej odporności na włamanie muszą być przebadane i sklasyfikowane przez akredytowane instytuty badawcze, a potwierdzeniem tego powinny być certyfikaty zawierające wszystkie zbadane parametry drzwi. Bezpieczne drzwi muszą mieć tabliczkę znamionową ze znakiem CE lub B oraz dokument Deklaracji Właściwości Użytkowych z pełną charakterystyką drzwi. Klient powinien mieć możliwość zapoznania się z tymi dokumentami przed decyzją o zakupie. Już jako ciekawostkę dodam, że na początek warto zadać sprzedającemu pytanie o masę drzwi. Im więcej, tym lepiej. Drzwi o zwiększonej odporności na włamanie powinny ważyć z ościeżnicą około 100 kg.

Hanna Czerska