Pierwsze sześć miesięcy tego roku było okresem pełnym wyzwań dla producentów maszyn do obróbki szkła. Globalne wyniki handlowe zaprezentował właśnie Glaston, ale poznaliśmy także ocenę polskiego rynku.
Na rynku maszyn do obróbki szła płaskiego koniunktura była słaba, prawdopodobnie taka sytuacja utrzyma się do końca roku. Dodatkowo, jeśli chodzi o szkło architektoniczne, poprawa może nie nastąpić w najbliższej przyszłości. Tak ocenia Glaston, prezentując wyniki za pierwsze półrocze tego roku.
Firma przyznaje, że w drugim kwartale w gospodarce na świecie wciąż utrzymywała się niepewność i niestabilne otoczenie geopolityczne. Te warunki wpływały m.in. na niski poziom inwestycji przedsiębiorstw w nowe maszyny. Choć Glaston przyznaje, że popyt na modernizacje parku maszynowego nabrał dynamiki. Klientom zależało na poprawie wydajności i wydłużeniu czasu eksploatacji sprzętu. Wartość zebranych zamówień w zakończonym półroczu była niska i wyniosła 79,4 mln euro w stosunku do 85,2 mln w roku 2025. Firma przyznaje, że w drugim kwartale nieznacznie wzrosła liczba zamówień na urządzenia do hartowania i laminowania szkła, natomiast spadły zamówienia na maszyny do obróbki szkła izolacyjnego.

Firma podliczyła, że sprzedaż netto w pierwszym półroczu wyniosła 82,5 mln euro w porównaniu do 103,3 mln euro w roku 2025, co oznacza spadek o 20 proc. Z koli zysk EBITA wyniósł 5,4 mln euro w stosunku do 6,3 mln, co znów oznacza spadek o 13 proc. Biorąc pod uwagę wyniki z półrocza Glaston zamierza kontynuować działania poprawiające efektywność i prowadzić dyscyplinę w zarządzaniu kosztami.
Sytuację na polskim rynku maszyn do obróbki szkła komentuje Tomasz Świątkowski, wiceprezes zarządu MC Diam Bis, partnera Glaston w Polsce:
Pierwsze półrocze na polskim rynku było wymagające, klienci ostrożniej podchodzą do nowych inwestycji i znacznie dokładniej analizują ich opłacalność. Wpływ na obecną sytuację ma również intensywny okres inwestycyjny w latach 2021–2024, kiedy w polskiej branży szklarskiej zrealizowano wiele projektów maszynowych, co istotnie zwiększyło dostępne moce produkcyjne.
W efekcie firmy coraz bardziej koncentrują się na modernizacji istniejących urządzeń, zwiększaniu ich wydajności i poziomu automatyzacji, a tym samym na jak najlepszym wykorzystaniu posiadanego potencjału produkcyjnego. Dodatkowym czynnikiem jest presja na koszty produkcji i konkurencyjność, która skłania przedsiębiorstwa do poszukiwania rozwiązań pozwalających produkować efektywniej przy wykorzystaniu istniejących zasobów.
Coraz większego znaczenia nabierają więc automatyzacja, optymalizacja procesów oraz rozwiązania ograniczające przestoje i zwiększające dostępność maszyn. Spodziewamy się, że właśnie te obszary będą w najbliższym czasie w dużej mierze wyznaczać kierunek decyzji inwestycyjnych na polskim rynku.
Zobacz również
Eurocolor podsumował półrocze i świętuje trzy dekady działalności
Eurocolor jest zadowolony z wyników sprzedażowych z pierwszych dwóch kwartałów. Firma w tym roku obchodzi także 30-lecie działalności.
Classen-Pol zwiększy moce produkcyjne
Classen-Pol rozpocznie w tym roku inwestycję wartą 69 mln zł w rozwój produkcji drzwi w swoim zakładzie w Zwonowicach.
Opal złożył wniosek o upadłość
Firma OPAL sp. z o.o. sp.k. z Grodziska Wielkopolskiego złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości. Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Poznaniu.
Pierwsze półrocze na polskim rynku było wymagające, klienci ostrożniej podchodzą do nowych inwestycji i znacznie dokładniej analizują ich opłacalność. Wpływ na obecną sytuację ma również intensywny okres inwestycyjny w latach 2021–2024, kiedy w polskiej branży szklarskiej zrealizowano wiele projektów maszynowych, co istotnie zwiększyło dostępne moce produkcyjne.


