Fakro zmniejszyło produkcję o 30 proc.

Red.: |Data publikacji:

Jedna z czołowych firm segmentu okien dachowych, nowosądeckie Fakro, odnotowało w czerwcu 30-procentowy spadek liczby sprzedanych okien. Wartościowo odnotowano nawet wzrost w stosunku do ub. roku, ale był to efekt wzrostu cen, spowodowany wyraźnym wzrostem kosztów.

Fakro boleśnie odczuwa spadek koniunktury na rynku budowlanym. Mniejsza liczba zamówień powoduje, że firma ograniczyła produkcję i nie ma obecnie pracy dla wszystkich pracowników. Część z nich wysłała na urlopy, a pozostali przeszli na system skróconego czasu pracy w tygodniu. Pierwszymi efektami wprowadzonych zmian jest spadek absencji oraz lekki wzrost wydajności. Fakro zamierza przeczekać w ten sposób okres wakacyjny, licząc na to, że jesienią ten trend się odwróci. – Nie chcemy zwalniać ludzi, ale jeśli sprzedaż wciąż będzie ograniczona, będziemy zmuszeni pomyśleć o redukcji załogi – powiedział dla jednego z portali prezes Ryszard Florek.

W ostatnich latach 20 proc. produkcji Fakro trafiało na Ukrainę i do Rosji. Odcięcie tych rynków spowodowało dużą dziurę w eksporcie, który stanowi o 60-70 proc. przychodów firmy. Początkowo łatano ją, zwiększając sprzedaż na Zachód, co zaowocowało zwiększeniem obrotów we Włoszech i w Niemczech, ale też w USA. Wraz z pogarszaniem się koniunktury na rynkach unijnych taki wzrost staje się już mało możliwy.

Kłopotem Fakro są w ostatnim czasie znaczące, bo nierzadko ponad 100-procentowe wzrosty kosztów zakupu materiałów do produkcji. Dla monitorowania tego zjawiska w firmie wprowadzono zasadę kalkulowania cen co 2 tygodnie, wiążąc je z cenami surowców. Szukając oszczędności w firmie ograniczono również inwestycje. Bolączką obecnej sytuacji jest dla Fakro ale i dla całego rynku, wysoka inflacja, o której prezes Florek mówi:

W czasie pandemii Polska i Europa wpompowały w rynek dużo pieniędzy bez pokrycia, to nie mogło pozostać bez wpływu na inflację. Wypłacanie rekompensat za rosnące ceny energii czy wzrost wynagrodzeń ze względu na inflację jeszcze bardziej ją nakręca, niszcząc gospodarkę kraju. (…) Politycy rozgrywają swoje interesy polityczne, rozdając pieniądze, a ludziom wydaje się, że to ruch w dobrą stronę. Trzeba mieć świadomość, że władza dając nam 1 zł zabiera 2 zł. Wrzucanie na rynek pustych pieniędzy doprowadzi do samobójstwa gospodarczego, na dłuższą metę taka polityka musi ponieść klęskę. Nie da się gasić pożaru benzyną. Nadrzędnym celem musi być wyhamowanie inflacji, nie wygrywanie wyborów.

Źródło: interia.pl

Zobacz również

Pierwsi dilerzy stolarki zostaną doradcami ds. dotacji!

Pierwsi dilerzy stolarki zostaną doradcami ds. dotacji!

Za nami pierwszy kurs egzaminacyjny, organizowany przez Koalicję Termomodernizację. Udział w nim wzięło ponad 60 przedstawicieli handlowych i dilerów branży stolarki.

Dilerzy Eko-Okien zwiększą swoją sprzedaż w roku 2023

Dilerzy Eko-Okien zwiększą swoją sprzedaż w roku 2023

Kornickie Eko-Okna, lider rynku stolarki w Polsce, przygotowuje się do startu projektu, który pozwoli dystrybutorom zwiększyć sprzedaż produktów stolarki otworowej w 2023 roku.

Rynek chemii budowlanej w 2022 r. i prognozy rozwoju

Rynek chemii budowlanej w 2022 r. i prognozy rozwoju

Wartość sprzedaży produktów w grupie chemii budowlanej w 2022 r. była wyższa o ok. 5 proc. Dane na temat rocznych wyników przedstawiła właśnie agencja IBP Research.

1