Monter / stolarz / dekarz / cieśla

Autor: RK |Data publikacji: 2018-10-07

Jednym z nielicznych, pozytywnie zakończonych działań organizacji branżowej wydawało się doprowadzenie do państwowego kształcenia w zawodzie montażysty stolarki. Wobec braku kadr montażowych wydawało się, że każde działanie na rzecz ich powiększenia będzie warte wsparcia. Rok szkolny w zawodówkach i technikach rozpoczął się jednak w tym roku bez ani jednej klasy „monterskiej”. Dlaczego?

Kto nauczy montowania stolarki?

Organizatorzy znaleźli owszem sponsorów dla takich działań, wydali nawet książkę o montowaniu ich wyrobów, zorganizowali konkursy dla uczniów, rozdali jakieś dyplomy, ale zapomnieli o… dokształceniu nauczycieli. A jak szkoła ma nauczać montowania stolarki, jeśli nie ma nauczycieli, którzy znali by to zagadnienie dogłębnie? Który pedagog podejmie się nauczania czegoś, o czym nie ma pojęcia? Tym bardziej, że podstawę programową, a więc ogólny opis czego powinni nauczać, otrzymali dopiero w kwietniu, w rozporządzeniu Ministra.

fot. Fakro
Montażysta okien czy schodów?

A i samo rozporządzenie wprowadzające ten zawód do nauczania ma zapisy dość kuriozalne. Otóż, żeby nauczać zawodu montażysty stolarki szkoła musi zorganizować warsztaty do praktycznej nauki, a tam stanowiska do montażu okien, drzwi, rolet i bram – i to wydaje się być „normalne”. Ale poza tymi stanowiskami taka szkoła musi zorganizować również stanowiska do montażu okien dachowych i… schodów. Jeśli w szkole nie będzie stanowiska do nauki montowania schodów modułowych, to taka szkoła nie będzie mogła nauczać zawodu montera (już nie montażysty?) stolarki. A skąd te schody się tam wzięły? W Radzie organizacji branżowej tego nie wiedzą, ale jest pewien trop..

Czy montażysta okien powinien być stolarzem?

Otóż, jednym ze sponsorów wspierających działania na rzecz utworzenia zawodu montera (!) stolarki jest znany producent okien dachowych, wyłazów i schodów modułowych. Być może to jego potrzeby zdecydowały, że „eksperci”, jak twierdzi Ministerstwo, w podstawie programowej zawarli wymaganie, aby monter stolarki nie został montażystą, dokąd nie nauczy się montować schodów. Więcej o tym zjawisku pisze Autorka Forum Branżowego w jego październikowym wydaniu. Ale i tak powinniśmy się cieszyć, że w gronie sponsorów Organizatora nauczania fachowego montowania stolarki nie było producenta więźby dachowej, domków letniskowych, albo choćby producenta podłóg.. wszak to też stolarka.. Tylko czy to na pewno takie działanie zbliży nas do rozwiązania problemu braku ekip wykonawczych w branży okienno-drzwiowej?